rozwiń menu główne

10.01.2018

75. rocznica pacyfikacji wsi Dziesiąta

75 lat temu, w mroźny poranek 25 stycznia 1943 r., mieszkańców wsi Dziesiąta obudziły niemieckie okrzyki, walenie do drzwi kolbami karabinów i szczekanie psów. Rozpoczęła się pacyfikacja ich małej ojczyzny. Dano im tylko kilkanaście minut na zabranie najniezbędniejszych rzeczy i stawienie się na ulicy. Potem umieszczano ich na wozach i wywożono do obozu na Majdanku, który od niemal półtora roku oglądali zza szyb swoich domów.

20 stycznia o godz. 11.00, tuż przed 75. rocznicą pacyfikacji wsi Dziesiąta, w Muzeum na Majdanku Krzysztof Tarkowski z Archiwum PMM, opowie o nieznanych szczegółach tej akcji i zaprezentuje związane z nią dokumenty. Po prelekcji przewidziana jest wizyta na terenie ekspozycji i zapoznanie się z topografią obozu. Udział w wydarzeniu jest bezpłatny, a prelekcja odbędzie się w Centrum Obsługi Zwiedzających.

- Przypomnimy wydarzenia z końca 1942 r. dotyczące planowania akcji, samą pacyfikację, jej podłoże, przebieg i skutki. Przez przywołanie tamtych dni chcemy umożliwić i ułatwić zrozumienie, jaką tragedię przeżywali rolnicy ze wsi Dziesiąta osadzeni w obozie – mówi inicjator projektu Krzysztof Tarkowski.

Niemieckie jednostki wojskowe wysiedliły mieszkańców wsi Dziesiąta z zabudowań leżących przy drodze do Głuska po stronie obozu na Majdanku. Zatrzymanych legitymowano, dzieci i kobiety oraz mężczyzn zatrudnionych w instytucjach niemieckich i przydatnych Niemcom odsyłano, pozostałych osadzono w obozie. Z zatrzymanych około stu osób życie w obozie straciło co najmniej 11 mężczyzn. Pozostałych po ok. dwóch miesiącach zwolniono. - Pamiętam chwilę gdy w 1943 r. w styczniu 25 o godz. 3.30 rano Niemcy pacyfikowali wieś Dziesiąta, przy temp. -30 st. i bardzo dużych opadach śniegu. Z mojej rodziny zostali zabrani do obozu moja matka Studzińska Maria, pracownica mojej matki w gospodarstwie rolnym p. Eugenia Tatara oraz Sebastian Cyprian, który zginął w obozie, stryjek Antoni Kozak także zginął na Majdanku, natomiast ja z siostrą i bratem poprzedniego dnia wyjechaliśmy z domu, do rodziny. […] Matka moja Maria Studzińska została zwolniona po okresie dwóch tygodni. Z chwilą wysiedlenia mieszkańców i po powrocie do domu cały inwentarz żywy i martwy został zarekwirowany, a było to 10 szt. krów, 4 szt. jałowic, 5 szt. koni, 5 szt. świń oraz drób. Zabrano także wszystkie narzędzia rolnicze oraz meble i pościel – wspominał w relacji złożonej 27 marca 2006 r. Edward Kozak.

Po pełnym powiększeniu użyj klawiszy strzałek, aby zmienić obraz oraz klawisza ESC, aby zamknąć powiększenie

  • Powiększ obraz: 75. rocznica pacyfikacji wsi Dziesiąta
  • Pokaż powiększenie powyżej: 75. rocznica pacyfikacji wsi Dziesiąta

Społeczności

Newsletter

polski

english