rozwiń menu główne

29.07.2020

Ewakuacja. Odcinek 11. Ostatni transport

O świcie, 24 lipca 1944 r., w cegielni w Kraśniku Niemcy zarządzili pobudkę więźniów z ostatniego transportu ewakuacyjnego z KL Lublin.

Szybko wypędzali ich z budynku pieca hoffmanowskiego i na szosie formowali kolumnę. Moment wymarszu sforsowanych dwoma poprzednimi odcinkami trasy konwojowanych Jerzy Kwiatkowski wspomina następująco:

Więc jednak maszerujemy. SS-mani gnają nas do znacznie ostrzejszego tempa niż wczoraj. A tu wyłazi zmęczenie. Nogi są odbite, odgniecione, pęcherze i odparzenia powyłaziły, czujemy się jak z krzyża zdjęci. Dr Gabriel i dr Hett wloką się ledwo, jeden drugiego podpiera, daję im kilka pastylek kola. W trakcie marszu dowiaduję się, że bolszewicy zagarnęli dziś rano nasze tabory, 10 wozów z aktami, ledwo zdążyli SS-mani 4 konie wyprząc, reszta stała się łupem sowieckim. Ach, jak to dobrze, świat się dowie, za co nas zamykali, jakie były tajne okólniki traktowania więźniów. Więc bolszewicy depczą nam porządnie po piętach.
Znów krążą koło nas te 2 sotnie kałmuckie w mundurach niemieckich. Przeszukują oni lasy, zarośla i łany zboża za uciekinierami. Widzę, że nie ma Zelenta, Olszańskiego, Panasiewicza. Ktoś opowiada, że Panasiewicz zamierzał się skryć pod schodami w cegielni, ktoś inny opowiada, że SS-mani mówili, że po opuszczeniu cegielni przez nas puścili tam psy, które pod schodami jednego, inni mówią 3 więźniów rozszarpały. Zostałem kompletnie osamotniony. Mój najbliższy przyjaciel Zelent, powiernik moich najpoufniejszych myśli, znikł.

4 kilometry za Kraśnikiem więźniowie znów zaczynają podejmować próby ucieczek. Jako pierwszy skorzystał z okazji Czesław Kulesza wraz z doktorami Ottonem Hettem i Franciszkiem Gabrielem oraz z kapo DAW Fritzem Endersem*. W Olbięcinie swoich sił spróbował Jerzy Noak. Jedne ucieczki udawały się, inne nie. Zabici są nie tylko wśród Polaków, lecz także Niemców i Rosjan. Przemęczeni Żydzi ledwo posuwali się na przód. Wielu z tych, którzy nie mieli siły iść dalej, zostało po drodze zastrzelonych przez żołnierzy niemieckich.

Konwój dotarł do Annopola i mostu na Wiśle. Po przepuszczeniu kolumn wojskowych więźniowie weszli na most i przekroczyli rzekę. Gdy znaleźli się po drugiej stronie, tempo marszu spadło. Esesmani przestali popędzać, pozwalali na wyprawy po wodę do picia oraz częste postoje. Po kilku kolejnych kilometrach zarządzili nocleg w niewielkim lasku koło Ożarowa. Tej nocy więźniowie mieli szansę nieco odpocząć i wielu z nich wstało rankiem bardziej wypoczętych niż poprzednio.

Rano, około godz. 4.00, odbyła się pobudka. Więźniowie maszerowali teraz tylko kilkanaście kilometrów. Około godz. 3.00 po południu doszli do Ćmielowa. Pusty plac obok dworca kolejowego stał się ich miejscem odpoczynku. Mogli nawet umyć nogi lub wykąpać się w stawie.
Dalszą część podróży odbyli koleją. Tak opisał ją Kwiatkowski:

Koło godziny 6 po południu nadjeżdża pociąg towarowy. Są same otwarte lory załadowane szynami. Każą nam na te lory w środku siadać. Na brzegach lor siadają SS-mani. Co za komfort taka jazda. Jest ona trochę przewiewna, ale przykrywam się kocem. Mijamy nieznane mi małe stacyjki, nie orientuję się, w jakim kierunku jedziemy. W nocy zastaje nas alarm lotniczy na wjeździe do jakiejś dużej stacji. Słyszę, jak w sąsiednim pociągu jakiś niemiecki konduktor opowiada, że transporty do Oświęcimia stoją po 10 dni na linii, bo tak są tory zawalone. Ładna perspektywa. Stoimy tak do rana. Każą nam wysiadać, idziemy pół kilometra, jesteśmy koło parowozowni w Skarżysku-Kamiennej. Znów postój.

W Skarżysku zatrzymano się na nocleg. Tam pojawiła się ostatnia szansa na ucieczkę, którą wykorzystał między innymi Rudolf Pietroniec*.

Rankiem zarządzono wymarsz i załadunek więźniów do wagonów. Tym razem były to węglarki, w każdej umieszczono po 60 osób. Transport ruszył i, przez Kielce oraz Olkusz, 28 lipca 1944 r. dotarł do bramy obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.

Do ewidencji KL Auschwitz przyjęto 837 więźniów. Wśród nich było 385 Żydów (w tym 156 kobiet) oraz 452 więźniów innych narodowości: Polaków, Niemców, Norwegów, Jugosłowian, Belgów, Holendrów i innych.


* Tym tematom zostaną poświęcone kolejne odcinki.

Po pełnym powiększeniu użyj klawiszy strzałek, aby zmienić obraz oraz klawisza ESC, aby zamknąć powiększenie

  • Powiększ obraz: Jerzy Kwiatkowski
  • Powiększ obraz: Ostatni transport, mapa Ostrowiec
  • Powiększ obraz: Trasa Kraśnik - Ostrowiec
  • Pokaż powiększenie powyżej: Jerzy Kwiatkowski
  • Pokaż powiększenie powyżej: Ostatni transport, mapa Ostrowiec
  • Pokaż powiększenie powyżej: Trasa Kraśnik - Ostrowiec

Społeczności

polski

english