rozwiń menu główne

03.01.1905

Ewakuacja. Odcinek 3. 43 wagony do Gross-Rosen.

Trzeci odcinek cyklu o ewakuacji więźniów z obozu na Majdanku

Ewakuacja. Odcinek 3. 43 wagony do Gross-Rosen.

Załadowano ich do wagonów. Po 50 osób do jednego, gdzie podzielono na dwie grupy po 25 osób. Kazano im usiąść w rozkroku, jeden oparty o drugiego. Nie było zbyt ciasno, ale zakazano wstawania, co było udręką. Pociąg stał przez całą noc i ruszył dopiero 7 kwietnia niemal równo ze świtem.


Początkowo wszyscy byli bardzo podekscytowani. Przecież zaraz miał nastąpić atak oddziałów partyzanckich, zatrzymanie pociągu i uwolnienie przewożonych. Jednak mijały godziny, a wyczekiwany atak nie następował. Nastroje w wagonach szybko stawały się coraz bardziej ponure. Gdy pociąg mijał Wisłę za Puławami, nadzieje wciąż żyły, ale gdy minęli Radom, a potem zorientowali się, że przekraczają granicę Generalnego Gubernatorstwa więźniów opanowało poczucie rezygnacji i apatia.


Zadawano sobie pytania – co się stało? Dlaczego ruch oporu nie zaatakował transportu?
Przyczyn było wiele, a najważniejsze z nich, to:
1. brak dokładnego terminu wyruszenia transportu;
2. nieznajomość trasy przejazdu pociągu z więźniami – niektórzy mylnie twierdzili, że do Puław pociąg jechał objazdem przez Łuków;
3. brak możliwości odtransportowania uwolnionych więźniów w bezpieczne miejsce, co wiązało się ze zbyt małymi obszarami leśnymi na trasie przejazdu na terenie Lubelszczyzny;
4. brak przygotowanego miejsca do przeprowadzenia akcji. Wcześniej typowane miejsce, czyli okolice stacji Sadurki, zostało spalone w wyniku wcześniejszej nieudanej akcji na niemiecki pociąg towarowy przeprowadzonej przez niezidentyfikowany oddział partyzancki.


Najważniejszą przyczyną niepodjęcia akcji była jednak zbyt późna decyzja o odbiciu pociągu. Raczej chodziło o stworzenie pozorów przygotowywania jakiegoś planu, niż o faktyczne rozpoczęcie działań.

Pociąg przejechał (patrz mapka) trasą czarną. Jechał przez: Lublin, Puławy, Radom, Skarżysko, Częstochowę, Oleśnicę (Oels), zatrzymał się na stacji Wrocław Psie Pole, a potem w samym Wrocławiu (wówczas jeszcze Breslau). Tu więźniowie mogli nawet wyjść z wagonów, aby rozprostować nogi. Po kolejnych trzech godzinach dotarli do obozu Gross-Rosen. Przybyli tam w Wielką Sobotę, 8 kwietnia 1944 r.


Niektórzy historycy uważają, że transport mógł jechać trasą północną (przez Łódź), na mapce zaznaczoną na czerwono. Wydaje się to jednak mniej prawdopodobne.

Podpisy:

Trasa przejazdu transportu do Gross-Rosen zaznaczona na czarno. Na czerwono trasa alternatywna.

Trasa składów ewakuacyjnych przez Lubelszczyznę z zaznaczonym miejscem planowanego zatrzymania transportu do Gross-Rosen.

Po pełnym powiększeniu użyj klawiszy strzałek, aby zmienić obraz oraz klawisza ESC, aby zamknąć powiększenie

  • Ewakuacja. Odcinek 3. 43 wagony do Gross-Rosen.
  • Ewakuacja. Odcinek 3. 43 wagony do Gross-Rosen.
  • Pokaż powiększenie powyżej: Ewakuacja. Odcinek 3. 43 wagony do Gross-Rosen.
  • Pokaż powiększenie powyżej: Ewakuacja. Odcinek 3. 43 wagony do Gross-Rosen.

Społeczności

polski

english