rozwiń menu główne

10.01.1901

#jutrobędzie lepiej - Janina Modrzewska z Bobrowskich (1903–1943)

17 maja 1943 r. w niemieckim obozie koncentracyjnym na Majdanku zmarła Janina Modrzewska, autorka piosenki „Pasiaczko, czy ci nie żal”, będącej parafrazą wiersza autorstwa krakowskiego poety Michała Bałuckiego „Góralu, czy ci nie żal”. Tekst śpiewany na melodię tej piosenki ludowej cieszył się dużą popularnością wśród więźniarek KL Lublin.

Janina Modrzewska z Bobrowskich (1903–1943)

Janina z Bobrowskich Modrzewska urodziła się w maju 1903 r. w Lublinie. Tu ukończyła gimnazjum Wacławy Arciszowej. Po wyjściu za mąż za inż. Franciszka Modrzewskiego w 1921 r. wyjechała do Warszawy, gdzie ukończyła Szkołę Sztuk Pięknych. Gdy wybuchła wojna i Franciszek znalazł się za granicą, Janina wróciła wraz z córką do Lublina. Prowadziła w mieście hurtownię papieru. 8 stycznia 1943 r. w czasie wizyty u rodziny męża w stolicy została aresztowana i przewieziona do więzienia gestapo na Pawiaku, a stamtąd 17 stycznia 1943 r. na Majdanek. W obozie zachorowała i trafiła na rewir, gdzie dzięki opiece personelu wracała do zdrowia. Na początku maja 1943 r. zdarzył się jednak tragiczny wypadek.

O szczegółach wydarzenia pisała Wanda Ossowska, pielęgniarka zatrudniona w obozowym szpitalu: „Którejś nocy, gdy miałam dyżur, usłyszałam strzał i stłumiony krzyk. Pobiegłam do salki, skąd zdawało mi się pochodził. To Janka Modrzewska. Nie wolno było palić światła, ale były zapałki, które dostałyśmy od robotników cywilnych i w ich świetle zobaczyłam maleńką rankę: był to wlot kuli. Janka mówiła, że to na pewno kula, że słyszała strzał i zaraz coś ją uderzyło. Dałyśmy zimny okład na brzuch i czekamy do rana. O świcie poszłam z koleżankami na wizję lokalną. Znalazłyśmy otwór w ramie okiennej, w desce pryczy stojącej bokiem i otwór w następnej desce tej pryczy, na której leżała Janka. Pocieszałyśmy ją, że kula idąc tak długą drogą i przy takich przeszkodach powinna być w powłokach brzusznych, nie musiała uszkodzić jelit. Ale stan Janki budził coraz większy niepokój. Po apelu zjawili się sanitariusze, oglądali otwory, którymi szła kula, ale ratowaniem Janki nie interesowali się. Byli jednak robotnicy cywilni, ci natychmiast zareagowali i już tego samego dnia Lublin wiedział, co się stało. Matka Janki, znana i szanowana lekarka lubelska, poruszyła wszystkie sprężyny, aby ratować córkę. Czerwony Krzyż przygotował wszystko do operacji, ale Niemcy w ostatniej chwili odmówili zezwolenia na przewiezienie chorej do szpitala. Byłyśmy zrozpaczone. […]Janka zmarła po kilku dniach męczarni na skutek bezmyślności strażnika skracającego sobie czas służby strzelaniem do okien szpitala”.

Janina Modrzewska dwa tygodnie przed śmiercią, dzięki fortelowi, spotkała się w obozie z matką, dr Jadwigą Bobrowską – lekarką i akuszerką. Kobieta weszła na teren KL Lublin z grupą lekarzy PCK. Przez chwilę kobiety mogły popatrzeć na siebie z daleka, nie mogły jednak dać po sobie poznać, że się znają, ani ze sobą rozmawiać.

Zrozpaczona śmiercią jedynej córki matka, chcąc ją upamiętnić, ufundowała symboliczną mogiłę na cmentarzu przy ul. Lipowej w Lublinie. Grób nie zachował się, został przekazany do powtórnego wykorzystania.

Poniżej prezentujemy fragment utworu autorstwa Janiny Modrzewskiej:

„Pasiaczko, czy ci nie żal

porzucić miasto rodzone,

odjeżdżać w nieznaną dal

bydlęcym ciemnym wagonem.

Pasiaczko, czy ci nie żal

odjeżdżać w nieznaną dal”

Na zdjęciu:

Gryps napisany przez Janinę Modrzewską tuż przed śmiercią

Cmentarz przy ul Lipowej w Lublinie

#jutrobędzielepiej

Po pełnym powiększeniu użyj klawiszy strzałek, aby zmienić obraz oraz klawisza ESC, aby zamknąć powiększenie

  • #jutrobędzie lepiej - Janina Modrzewska z Bobrowskich (1903–1943)
  • #jutrobędzie lepiej - Janina Modrzewska z Bobrowskich (1903–1943)
  • Pokaż powiększenie powyżej: #jutrobędzie lepiej - Janina Modrzewska z Bobrowskich (1903–1943)
  • Pokaż powiększenie powyżej: #jutrobędzie lepiej - Janina Modrzewska z Bobrowskich (1903–1943)

Społeczności

polski

english