rozwiń menu główne

01.06.2020

Miłość za drutami Majdanka. Odcinek 10. Marie Jerzego Kwiatkowskiego

Miłość za drutami Majdanka. Odcinek 10. Marie Jerzego Kwiatkowskiego

Jerzy Kwiatkowski (1894–1980), doktor praw, bankowiec, przedsiębiorca z Warszawy, trafił do Konzentrationslager Lublin 26 marca 1943 r. Aresztowano go, ponieważ w fabryce obrabiarek „Pionier”, której był dyrektorem administracyjnym, wykryto komórkę Armii Krajowej.

Kwiatkowski, syn chirurga i polityka, miał za sobą karierę wojskową. Rodzina w latach 20. XX w. przeniosła się z Czerniowców na Bukowinie do Polski. Kwiatkowski wraz z młodszym bratem osiedli w stolicy. Po demobilizacji rozpoczął pracę w Polskim Banku Przemysłowym. Awansował na wicedyrektora oddziału warszawskiego tej placówki. Z ramienia banku zasiadał w zarządach i radach nadzorczych należących do niego spółek akcyjnych.

W 1924 r. ożenił się z Marią Bożydar Horodyńską, córką powstańca 1863, wnuczką pułkownika z 1830 r. i prawnuczką generała adiutanta króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. W 1925 r. urodziła im się córka Julinka, która zmarła 2 dni po narodzeniu. W początkach 1939 r. Maria zachorowała. Kwiatkowski w artykule „Rozstanie z Ojczyzną”, który miał ukazać się nowym, rozszerzonym wydaniu „485 dni na Majdanku”, pisał:

W ciągu 1939 r. straciłem trzy najbliższe istoty: żonę Marię, która umarła w lutym, matkę Julię, która zabita została przez bombę lotniczą ostatniego dnia oblężenia Warszawy 25 września 1939 r. (na trzy godziny przed ogłoszeniem kapitulacji) w schronie piwnicy domu, w którym mieszkałem przy ul. Żurawiej 11 i teściową Izabellę Horodyńską, która umarła w listopadzie 1939 r. na udar serca po przejściach wojennych. Zostałem sam […]. W tej samotności zbliżyłem się do kierownictwa Fabryki Obrabiarek „Pionier” i do personelu. Zacząłem się bliżej interesować ich osobistymi przeżyciami i problemami związanymi z okupacją.

Kwiatkowski został aresztowany przy biurku w fabryce 18 lutego 1943 r. Transport do Lublina odprawiono 25 lutego.

Pierwszy gryps, jaki otrzymał podczas pobytu w obozie, zwana we wspomnieniach obozowych „Mary”. Radość z otrzymania listu z wolności ogrodnik z III pola przekazał w następujących słowach:

Jej pismo. Przelatuję zdania, przestaję bezwiednie oddychać, chciałbym te słowa jak najprędzej wchłonąć, wtedy mi ich już nikt nie odbierze. List napisany jest jej stylem, po męsku, bez roztkliwiania się, zawiera apel do mojego rozsądku życiowego i zapowiedź stałego kontaktu. Na zakończenie kilka słów czułych, jakich mi nigdy nie powiedziała. List nie zawiera zresztą żadnych konkretnych danych o zwolnieniu, ale jest on dla mnie objawieniem. […] Jest to życiodajny zastrzyk energii, antidotum psychiczne przeciwko moralnym toksynom życia obozowego za drutami kolczastymi.

Grypsowi towarzyszyły niebieska jedwabna chusteczka do nosa z „zapachem jej perfum «Normandie»”, mydło, papierosy, pieniądze i lekarstwo. Kolejny kontakt – grypsy, pieniądze i jedzenie posłane przez wolnościowego robotnika – pochodziły od Mary i od brata Zygmunta. Odtąd Mary przysyła „obszerne i częste listy”, a także wspólnie z bratem starają się o zwolnienie Jerzego z obozu. Z kolei Jerzy prosi Zygmunta, aby „w dniu św. Antoniego jako pamiętnym dla [nich] dniu” wysłał Mary egzemplarz antologii poezji religijnej „Chór wieków” (Poznań 1936), którą czytał w trakcie rekonwalescencji po tyfusie. Padają wówczas znaczące słowa:

Nie jest to patosem ani frazesem, jeżeli dziś, po 5 kwartałach pobytu na Majdanku, powiem: Mary, tymi Twoimi przyjazdami w kwietniu i maju zeszłego roku dałaś mi bodziec i siłę do przetrwania za drutami – nawet gdybyś potem już zamilkła. Niechaj te słowa powierzone temu dziennikowi, który jest przecież tylko długim listem do Ciebie, utrwalą me uczucia podzięki i długu!

W pierwszym wydaniu książki z 1966 r. autor nie podał szczegółów biograficznych dotyczących Marii. Edycja wspomnień z 2018 r. przynosi nieco więcej szczegółów: jej brat był „obiecującym literatem” (zmarł na gruźlicę), ojciec był sędzią (zmarł na anewryzm serca).

Kwiatkowski wyszedł z KL Lublin w ostatnim transporcie 22 lipca 1944 r. Został ewakuowany do Auschwitz. Po miesiącu przeniesiono go do Sachsenhausen. Odzyskał wolność 3 maja 1945 r. Pozostał na terenie Niemiec, a w 1949 r. wyemigrował do USA.

Jerzego i Mary los nie połączył po wojnie. Jednak to właśnie jej zadedykowana została relacja z Majdanka: „Pamiętnik poświęcam polskiej niewieście, która pierwsza podała mi rękę przez druty kolczaste”.

Po pełnym powiększeniu użyj klawiszy strzałek, aby zmienić obraz oraz klawisza ESC, aby zamknąć powiększenie

  • Powiększ obraz: Jerzy Kwiatkowski, 1937 r., Hoover Institution Library and Archives
  • Pokaż powiększenie powyżej: Jerzy Kwiatkowski, 1937 r., Hoover Institution Library and Archives

Społeczności

polski

english