rozwiń menu główne

10.06.2020

„Naloty”. Odcinek 6. Lublin po nalocie

Szósty odcinek cyklu o nalotach na Lublin.

„Naloty”. Odcinek 6. Lublin po nalocie

Nie będzie przesadą, jeśli stwierdzimy, że nalot sowieckich samolotów spowodował wśród mieszkańców Lublina panikę. Kto miał rodzinę na wsi, pakował część dobytku na wóz, wózek i ruszał z miasta. Kto nie miał nikogo, także się zbierał i szukał przytuliska na tych parę tygodni. Nieważne, czy na południe od Lublina, czy na północ. 12 i 13 maja 1944 r. kilka tysięcy lublinian przeniosło się do podlubelskich wsi. Być może z obawy przed nadejściem Sowietów nikt lub prawie nikt nie uciekał w kierunku wschodnim. Skala migracji była tak duża, że niemiecki gubernator Lublina Gruppenführer SS Richard Wendler wydał w dwa dni po nalocie, 14 maja 1944 r., obwieszczenie, w którym wzywał pracowników miejskich instytucji i zakładów do powrotu do miejsc pracy. W wezwaniu tym stwierdził, że kto do 17 maja 1944 r. nie powróci na swoje stanowisko, ten zostanie uznany za sabotażystę.

Lęk przed nalotami był jednak tak silny, że wiele rodzin (poza mężczyznami, którzy zostali zmuszeni do powrotu do pracy) pozostało na podlubelskich wsiach do czasu, gdy zakończyły się walki o Lublin i nastała nowa sowiecka władza.

Tymczasem w mieście wzmocniono jeszcze system obrony przeciwlotniczej. Kolejne ataki sowieckich samolotów na miasto w dużej części udało się Niemcom odeprzeć. A tych prób było sporo.

Jeszcze w maju sowieckie bombowce i samoloty rozpoznawcze dziewięciokrotnie zapuszczały się nad miasto (między 12 a 21 maja 1944 r.) Z kolei w czerwcu takich prób ataku przeprowadzono 4, między 13 a 21 czerwca 1944 r. Warto zwrócić uwagę na ten ostatni nalot, bo był to pierwszy dzienny nalot przeprowadzony przez sowieckie lotnictwo. Liczna niemiecka obrona przeciwlotnicza przywitała samoloty z czerwonymi gwiazdami tak huraganowym i celnym ogniem, że atakujący porzucili zamiar zbombardowania miasta, a bomby zrzucili na miejscowości i wsie położone na wschód od Lublina. Z kolei w lipcu 1944 r. lotnictwo ze wschodu pojawiało się nad miastem jeszcze 7 razy. 7 i 18 lipca 1944 r. przeprowadzono ataki lotnicze w dzień. Mimo słabszej obrony przeciwlotniczej ewakuowanej już na zachód nadal były one nieskutecznie.

Można stwierdzić, że nalot z 11 maja 1944 r. miał jeden pozytywny skutek dla ludności. Podczas licznie ogłaszanych alarmów lotniczych w drugiej połowie maja, w czerwcu i lipcu 1944 r., wszyscy pozostali w mieście lublinianie schodzili do piwnic domów lub przechodzili do rowów przeciwlotniczych, gdzie przeczekiwali czas bombardowania lub alarmu lotniczego. Nikt już nie biegał po ulicach i nie chował się pod drzewami czy po rowach przydrożnych. Ta dyscyplina przydała się później podczas walk o Lublin. Większość mieszkańców przeczekała czas od 23 do 25 lipca 1944 r. w piwnicach kamienic.

Po majowym nalocie Niemcy rozpoczęli fortyfikowanie miasta, w tym także zintensyfikowali budowę rowów przeciwlotniczych. Ich zygzakowate linie widoczne są na wielu zdjęciach nawet z okresu po zakończeniu walk o Lublin w 1944 r. Do tych prac wzywano ludność cywilną, uczniów lubelskich szkół, a z braku ochotników brano także ludzi z łapanki. W prasie wydawanej na polecenie i pod kontrolą Niemców, tzw. gadzinówce („Nowy Głos Lubelski”) zamieszczano teksty o zasadach postępowania podczas alarmu lotniczego i wzywające do budowania schronów.

Połowa lipca 1944 r. była gorąca. 19 lipca ruszyła ofensywa sowiecka na odcinku lubelskim. Dni Niemców w mieście były policzone.

W ostatnim odcinku cyklu przypomnimy sylwetkę nieodżałowanej pamięci Stefana Przesmyckiego.

Na zdjęciach:

Główne kierunki ucieczki mieszkańców Lublina po nalocie z 11 maja 1944 r. z zaznaczeniem wsi, w których znaleźli schronienie.


Zalecenia dotyczące obrony przeciwlotniczej z 25 maja 1944 r. zamieszczone w „Nowym Głosie Lubelskim”.


Gubernator Dystryktu Lublin w latach 1943–1944 – Gruppenführer Richard Wendler podczas przeglądu kompanii Sonderdienstu w Lublinie.


Stefan Przesmycki.


Obwieszczenie Gubernatora Dystryktu Lublin dotyczące powrotu mieszkańców do miasta z dnia 14 maja 1944 r.

Po pełnym powiększeniu użyj klawiszy strzałek, aby zmienić obraz oraz klawisza ESC, aby zamknąć powiększenie

  • Powiększ obraz: Główne kierunki ucieczki mieszkańców Lublina po nalocie z 11 maja 1944 r. z zaznaczeniem wsi, w których znaleźli schronienie
  • Powiększ obraz: Zalecenia dotyczące obrony przeciwlotniczej z 25 maja 1944 r. zamieszczone w „Nowym Głosie Lubelskim”
  • Powiększ obraz: Gubernator Dystryktu Lublin w latach 1943–1944 – Gruppenführer Richard Wendler podczas przeglądu kompanii Sonderdienstu w Lublinie
  • Powiększ obraz: Stefan Przesmycki
  • Powiększ obraz: Obwieszczenie Gubernatora Dystryktu Lublin dotyczące powrotu mieszkańców do miasta z dnia 14 maja 1944 r.
  • Pokaż powiększenie powyżej: Główne kierunki ucieczki mieszkańców Lublina po nalocie z 11 maja 1944 r. z zaznaczeniem wsi, w których znaleźli schronienie
  • Pokaż powiększenie powyżej: Zalecenia dotyczące obrony przeciwlotniczej z 25 maja 1944 r. zamieszczone w „Nowym Głosie Lubelskim”
  • Pokaż powiększenie powyżej: Gubernator Dystryktu Lublin w latach 1943–1944 – Gruppenführer Richard Wendler podczas przeglądu kompanii Sonderdienstu w Lublinie
  • Pokaż powiększenie powyżej: Stefan Przesmycki
  • Pokaż powiększenie powyżej: Obwieszczenie Gubernatora Dystryktu Lublin dotyczące powrotu mieszkańców do miasta z dnia 14 maja 1944 r.

Społeczności

polski

english