rozwiń menu główne

17.04.2020

Jedyne takie. Rzeźby powstałe na terenie KL Lublin w 1943 roku. KOLUMNA TRZECH ORŁÓW

Wiosną 1943 roku w niemieckim obozie na Majdanku miała miejsce tzw. akcja upiększania obozu (niem. Schmücke dein Heim). W jej ramach m.in.: wymieniono stare puszki po konserwach, których więźniowie używali do spożywania posiłków, na miski, wydano koce, a także zmieniono standardy odnośnie słania łóżek – równo złożony („w kostkę”) musiał być również wypchany słomą siennik. Zadbano ponadto o uprzątniecie pól oraz ozdobienie ich żywopłotami i rabatkami z kwiatów. Celem było stworzenie iluzji porządku, pozoru normalnego życia w obozie oraz względnego ładu na całym jego terenie. Działania te nie miały jednak służyć faktycznej poprawie warunków panujących na polach, zostały podjęte na pokaz, jedynie z uwagi na mającą się wkrótce odbyć inspekcję Międzynarodowego Czerwonego Krzyża.

Sytuację tę postanowił wykorzystać Albin Maria Boniecki, proponując władzom obozu wykonanie kolejnej ozdoby na III polu – monumentalnej kolumny. Ze względu na jej rozmiar i czas tworzenia, pozwolono, aby wszelkie prace przebiegały pod zadaszeniem. Niemcy zgodzili się na to, by chronić nowo powstający pomnik. Dla więźniów zaś prawdziwy cel był zupełnie inny – chodziło o ratowanie tzw. gamli, czyli więźniów skrajnie wycieńczonych pracą, głodem oraz chorobami, wyczerpanych psychicznie, obojętnych na wszystko i wszystkich. W swoje przedsięwzięcie Boniecki zaangażował inż. Stanisława Zelenta oraz dra Romualda Sztabę, którzy informowali go o tym, którzy więźniowie niezwłocznie potrzebują pomocy. Rzeźbiarz wyczytywał następnie podczas apeli ich numery, tłumacząc członkom załogi obozu, że są to osoby niezbędne do pomocy przy budowie pomnika. Ukryci w „pracowni” Bonieckiego, mogli w końcu odpocząć, zregenerować siły i powrócić do zdrowia. Podczas kontroli, o której alarmował wcześniej najsilniejszy z grupy, pozorowali, że pracują. Jedni czyścili narzędzia, inni zajmowali się mieszaniem cementu lub prostowaniem drutów. Były to czynności proste i lekkie, niewymagające dużego wysiłku, ratujące jednak przed niechybną śmiercią.

Tak jak w przypadku poprzednich dzieł Boniecki pragnął, by i to było czymś więcej niż tylko zwykłym wytworem rzemiosła. Chciał, aby niosło pewne treści i symbole, a umęczonym oraz zrezygnowanym więźniom dodawało otuchy, siły oraz wiary. Co najważniejsze, poprzez umieszczenie w kolumnie czystych prochów ofiar obozu chciał oddać hołd wszystkim, którzy na Majdanku zginęli. W obozie ciała i popioły zmarłych były profanowane – Niemcy w celu zatuszowania swoich zbrodni często mieszali prochy więźniów z ludzkim i bydlęcym kałem, używając ich jako nawozu.

Kolumna została wykonana z sześciometrowej rury kanalizacyjnej, tak by była widoczna z jak największej odległości. Ustawiona została na sześciokątnym cokole z trzema stopniami. Zwieńczała ją głowica w kształcie urny oplecionej wieńcem laurowym, z której zrywają się do lotu trzy pół-gołębie, pół-orły. Laur oznaczał zwycięstwo, ptaki były symbolami wolności, siły, walki i braterstwa. Miały ponadto stanowić personifikację trójcy: mężczyzny, kobiety oraz dziecka chroniących glob ziemski, na którym się wspólnie wspierają. Do stworzenia górnej części monumentu posłużyły Bonieckiemu drut kolczasty i szary cement, kolumna powstała natomiast poprzez delikatne odkruszanie wierzchniej warstwy rury oraz pokrycie jej specjalną fakturą. Całość miała kilka kolorów: piórka ptaków były niebieskawo-czarne, wieniec – zielony z czerwonymi owocami, urna – ceglasta, a glob – wielobarwny. Wewnątrz kolumny, w tajemnicy przed władzami i załogą obozu, Boniecki złożył blaszane pudełko po tytoniu wypełnione prochami więźniów. Od tamtej pory kolumna faktycznie stała się pierwszym mauzoleum, pomnikiem ku czci i pamięci ofiar Majdanka.

Po likwidacji obozu w 1944 roku orły znajdujące się na głowicy kolumny zostały zniszczone przez miejscową ludność i żołnierzy, którzy sądzili, że symbolizują III Rzeszę. Do pomysłu naprawy pomnika i zamontowania na jego szczycie repliki ptaków powrócono 18 lat później. Realizacja planu nastąpiła w roku 1969, kiedy to wykonano ich metalowy odlew. Boniecki kwestionował jednak kształt rzeźby. Przed śmiercią nadesłał jej rysunek wraz z prośbą o przywrócenie ptakom dawnej formy. W 2011 roku Państwowe Muzeum na Majdanku podjęło się kompleksowej konserwacji pomnika – stopnie u jego podstawy zostały zrekonstruowane, a trzon wypoziomowany. Najważniejsza część prac dotyczyła jednak rzeźby trzech ptaków, którą wykonano na nowo, tym razem zgodnie z projektem Bonieckiego. Jej autorem jest lubelski rzeźbiarz Witold Marcewicz.

Agata Kasjan

Po pełnym powiększeniu użyj klawiszy strzałek, aby zmienić obraz oraz klawisza ESC, aby zamknąć powiększenie

  • Kolumna Trzech Orłów
  • Kolumna Trzech Orłów
  • Kolumna Trzech Orłów
  • Pokaż powiększenie powyżej: Kolumna Trzech Orłów
  • Pokaż powiększenie powyżej: Kolumna Trzech Orłów
  • Pokaż powiększenie powyżej: Kolumna Trzech Orłów

Społeczności

polski

english