rozwiń menu główne

20.02.2019

Komory gazowe na Majdanku

Urządzenia zagłady na Majdanku powstały, jak wiele na to wskazuje, z inspiracji Odila Globocnika, który „przy różnych okazjach dokonywał inspekcji obozu i szczególnie interesował się komorami gazowymi” [Dok. nor., NO-1903, Affidavit Friedricha W. Rupperta z 6 sierpnia 1945 r.]. Można poza tym przypuszczać, że decyzja o wybudowaniu w obozie komór do mordowania ludzi pośrednio łączyła się z rozkazem Himmlera z 19 lipca 1942 roku, w którym wyznaczył on datę 31 grudnia 1942 roku jako termin „oczyszczenia” Generalnego Gubernatorstwa z Żydów. Wprawdzie zgodnie z tym rozporządzeniem Majdanek miał mieć charakter obozu zbiorczego, ale wiadomo było, że z eksterminacji wyłączono przejściowo tylko osoby zdolne do pracy w wieku od 16 do 35 lat. W przypadku deportacji całych rodzin, osoby niespełniające tego kryterium, były skazane na zagładę.

Istnieją również przesłanki świadczące o tym, że przekształcenie budowanych na Majdanku od lata 1942 roku komór dezynfekcyjnych w komory gazowe było powiązane z reorganizacją obozów „Aktion Reinhardt”. Od 1 sierpnia 1942 roku funkcję inspektora tych ośrodków sprawował Christian Wirth, dotychczasowy komendant obozu zagłady w Bełżcu. W dniu 7 sierpnia 1942 roku Hans Kammler, szef Grupy Urzędowej C ds. Budownictwa w WVHA, przeprowadził inspekcję Majdanka. Program terminowego wykończenia obozu omówił na specjalnej naradzie z Globocnikiem. Dzień później wizytował obóz w Bełżcu, a 11 sierpnia odbył z Himmlerem spotkanie, poświęcone eksterminacji Żydów. Natomiast 17 sierpnia Majdanek był wizytowany przez Kurta Gersteina, eksperta od dezynfekcji i gazów toksycznych w Instytucie Higieny SS w Berlinie. Ze złożonego przez niego po wojnie zeznania wynika, że po Majdanku oprowadzał go Globocnik, a w spisanej relacji podał, że obóz wizytował, podobnie jak Bełżec i Treblinkę, również w towarzystwie Christiana Wirtha, którego nazwał zresztą ich kierownikiem. W dokumencie tym wymienił Majdanek na czwartym miejscu po Bełżcu, Sobiborze i Treblince. Nie poświęcił mu jednak wiele uwagi, ale napisał lakonicznie: „Majdanek pod Lublinem – w tym czasie w przygotowaniu”.

Komory gazowe

Podczas gdy mechanizm zagłady stosowany w obozach nadzorowanych bezpośrednio przez inspektora komand specjalnych „Einsatz Reinhardt” Christiana Wirtha jest dość dobrze rozpoznany, to na temat eksterminacji w komorach Majdanka wiadomo niewiele. Nawet żmudne dochodzenia prokuratury niemieckiej, a następnie trwające kilka lat postępowanie sądowe w Düsseldorfie, nie zdołały wyjaśnić wielu istotnych dla tego zagadnienia szczegółów. W literaturze występuje ponadto sporo nieścisłości, które wymagają skorygowania i zweryfikowania. Dotyczą one przede wszystkim takich kwestii, jak budowa i usytuowanie komór, ustalenie tego, w których komorach mordowano ludzi, długości okresu, w którym komory gazowe służyły jako urządzenia zagłady, a także określenia częstotliwości i skali selekcji wśród więźniów.

W niektórych publikacjach poświęconych Majdankowi znaleźć można informację, że w obozie tym wybudowano ogółem siedem komór gazowych. Liczba ta pojawiła się po raz pierwszy w ekspertyzie polsko-sowieckiej komisji, która w sierpniu w 1944 roku prowadziła śledztwo dotyczące zbrodni niemieckich popełnionych w obozie na Majdanku. Z jej ustaleń wynikało, że jedna komora znajdowała się w baraku łaźni nr 41, trzy w sąsiednim bunkrze, dwie w baraku na I międzypolu i jedna w tzw. nowym krematorium za polem V. W wydanym w roku 1945 komunikacie z prac komisji stwierdza się jednak, że komór było w sumie sześć.

Część historyków przypisuje poza tym funkcję eksterminacyjną komorom wybudowanym w tzw. starym krematorium na pasie ziemi położonym między pierwszym i drugim polem więźniarskim (I międzypole). Gazowanie więźniów miało być tam przeprowadzane latem 1942 roku. Wzmianek na temat działania komór gazowych w tej części obozu nie ma jednak ani we wspomnieniach więźniów polskich, ani w relacjach Żydów przebywających w tym czasie w obozie. Jest zupełnie nieprawdopodobne, aby trzymani na I lub II polu ludzie nie widzieli, że w pobliżu ich baraków odbywają się masowe gazowania. Zwrócił na to uwagę Józef Marszałek, stwierdzając, że „usytuowanie ich [komór gazowych] obok istniejącego w tym czasie krematorium na tzw. I międzypolu nie było celowe ze względu na zbyt dużą ilość świadków gazowania ofiar. W pobliżu krematorium mieściła się przecież pralnia, w której pracowało liczne komando; również i więźniowie przebywający na polach I i II mogli być dokładnymi obserwatorami zbrodniczych poczynań władz obozowych” [J. Marszałek, Budowa obozu koncentracyjnego i ośrodka masowej zagłady na Majdanku w latach 1942-1944, „Zeszyty Majdanka” t. IV (1969), s. 54].

Z materiałów archiwalnych wynika ponadto, że zachowane do dzisiaj w krematorium na I międzypolu komory powstały znacznie później, najprawdopodobniej dopiero na jesieni 1943 roku jako komory dezynfekcyjne. Wskazuje na to fragment meldunku związanej z Armią Krajową komórki konspiracyjnej Centralnej Opieki Podziemia „Opus” z 13 października 1943 roku, w którym czytamy m.in.:

„Gazkamerę, która była przy łaźni, rzeczywiście niedawno rozmontowano i aparaturę usunięto i nawet podobno wywieziono, ale buduje się dwie większe nawet koło pralni, gdyż odwszanie ubrań i bielizny też przeprowadza się gazem” [APMM, OPUS, XII-10, s. 137].

Mowa jest tutaj o starym krematorium, w którym – po wygaszeniu pieców – składowano ciała zmarłych i dokonywano pojedynczych mordów, podobnie jak w stojącej obok szopie. Tutaj przywożono zwłoki więźniów zmarłych na rewirze, niekiedy także zamordowanych w komorach gazowych, a następnie wywożono je samochodami ciężarowymi do położonego kilka kilometrów od Lublina lasu krępieckiego.

Poważne wątpliwości budzi również twierdzenie, że do zabijania ludzi wykorzystywano komorę w baraku łaźni nr 41 przylegającą bezpośrednio do pomieszczenia z natryskami, nazywaną komorą prowizoryczną lub eksperymentalną. Tezę o gazowaniu w niej więźniów obalają dwa argumenty. Pierwszy to fakt, że drewniane drzwi łączące łaźnię z komorą otwierały się do wewnątrz komory, co – w przypadku mordowania w niej ludzi – znacznie komplikowałoby przeprowadzanie egzekucji. Drugim argumentem jest stan techniczny komory, która miała nieregularny kształt, przylegała nie tylko do łaźni, ale także do dwóch innych pomieszczeń i miała łącznie troje drzwi.

Istnieją natomiast dowody na to, że komora ta służyła do dezynfekcji odzieży przy użyciu cyklonu B. Na planie przebudowy komór gazowych pomieszczenie to zaznaczone jest jako ubieralnia (Ankleideraum). Nie jest to z pewnością termin kamuflujący, skoro komory w bunkrze na tym dokumencie podpisane są jako „istniejące komory gazowe”. W jednej z notatek dotyczących warunków sanitarnych w obozie z 10 maja 1943 roku stwierdza się, że dezynfekcja „umieszczona jest w ubieralni skrzydła wschodniego i dla zwiększenia wydajności ma być rozbudowana przez urządzenie oddzielnej komory pod wiatą” [Centralne Archiwum Państwowe im. Rewolucji Październikowej w Moskwie, Fond nr 1372, opis nr 5, EDCHR nr 156, APMM, Fotokopie, XIX-42, k. 2-3]. W dokumencie tym mowa jest o komorze w baraku nr 41. Sposób, w jaki odbywała się w niej dezynfekcja, opisał dokładnie w swoich wspomnieniach Czesław Skoraczyński, który był jednym z więźniów zatrudnionych – jak to ujmuje – przy „gazowaniu” ubrań więźniarskich i bielizny esesmańskiej.

Analizujący zagadnienie komór gazowych na Majdanku Jean-Claude Pressac stwierdza, że najważniejszą przesłanką rozstrzygającą, czy tzw. prowizoryczna komora gazowa była wykorzystywana do zabijania, jest ustalenie, czy widoczne dzisiaj okno w tym pomieszczeniu znajdowało się już w okresie istnienia obozu. Na pochodzącym z roku 1942 zdjęciu łaźni okna tego faktycznie nie widać. Najprawdopodobniej zostało ono wykonane w okresie powojennym, w czasie pierwszych prac remontowych, kiedy połączono barak łaźni z sąsiadującym z nią bunkrem, a całość przykryto wspólnym dachem.

Nie do końca wyjaśnionym zagadnieniem pozostaje także pytanie, czy na Majdanku mordowano ludzi w specjalnie do tego celu przystosowanym samochodzie ciężarowym. Wspomina o nim Alexander Donat, który widział na terenie obozowego parku samochodowego (Fahrbereitschaft) krytą ciężarówkę używaną – według niego – do zabijania ludzi tlenkiem węgla. Informację o zagazowaniu w samochodzie spalinowym 60 Żydówek z Majdanka, które zostały wybrane w czasie selekcji przeprowadzonej między styczniem a majem 1943 roku, spotykamy również w akcie oskarżenia w sprawie Hackmanna i 9 innych funkcjonariuszy załogi z Majdanka.

Komory gazowe do eksterminacji więźniów wybudowano w betonowym budynku – w bunkrze położonym po prawej stronie od wejścia do obozu więźniarskiego, z tyłu baraku łaźni nr 41. Kierownik oddziału technicznego Majdanka Friedrich Ruppert zapamiętał je jako „masywną budowlę kamienną o wymiarach około 6x6 metrów i wysokości mniej więcej 2 metrów z dwojgiem drzwi, z których jedne były otwierane tylko w czasie wietrzenia. Od zewnętrznej strony budynku była mała przybudówka, w której przechowywano butlę z gazem” [Dok. nor., NO-1903, Affidavit Friedricha W. Rupperta z 6 sierpnia 1945 r.].

Komory gazowe w bunkrze powstały w wyniku adaptacji planów dotyczących budowy urządzeń dezynfekcyjnych. Pierwszy znany projekt pochodzi z sierpnia 1942 roku. Jest on wierną kopią planów dotyczących budowy urządzeń dezynfekcyjnych w Zakładach Odzieżowych Waffen SS w Dachau z 20 maja 1942 roku. Przewidywał on wybudowanie bunkra z dwoma komorami, z których każda miała dwoje drzwi, oraz przybudówki, w której planowano umieszczenie pieców. Nad nim miała wznosić się wiata wsparta na drewnianych filarach.

W trakcie budowy bunkra, która trwała przypuszczalnie od sierpnia do września 1942 roku, dokonano w projekcie kilku zmian, co związane było z decyzją wykorzystania komór do eksterminacji więźniów. Komorę w części wschodniej (od strony obozu więźniarskiego) podzielono na dwie mniejsze, z których jedna została przystosowana do użycia cyklonu B i tlenku węgla, a druga pozostała najwyraźniej nieczynna, skoro nie doprowadzono do niej – w odróżnieniu od pierwszej – oświetlenia, a po wojnie nie stwierdzono w niej obecności związków cyjanowych żelaza świadczących o stosowaniu cyklonu B. Natomiast przylegającą do obu wspomnianych komór, tzw. dużą komorę, przystosowano wyłącznie do użycia tlenku węgla. Wszystkie komory wyposażono w stalowe, hermetycznie zamykane drzwi z wziernikami.

Brak dokumentacji dotyczącej wykonawstwa komór nie pozwala na ustalenie wielu istotnych szczegółów. Nie wiadomo dokładnie, czy obie komory były gotowe w tym samym czasie. Należy przypuszczać, że uruchomiono je w różnych okresach. Wskazuje na to m.in. różny sposób zainstalowania w obu komorach systemu rur do emitowania tlenku węgla i wykonanie tylko w jednej z nich otworu do wsypywania cyklonu B. Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że tzw. kabina esesmańska, tzn. przybudówka z butlami stalowymi, połączona była specjalnym okienkiem tylko z jedną, tzw. małą komorą. Również z zeznań zatrudnionych w łaźni kapo niemieckich wynika pośrednio, że komory nie powstały w tym samym czasie.

Bunkier z komorami gazowymi miał wymiary 10,7 x 8,8 x 2,4 m. Ogrodzono go drutem kolczastym i drewnianym płotem. Od strony południowej w parkanie znajdowała się brama o szerokości umożliwiającej wjazd samochodu ciężarowego. Wyjście z baraku łaźni żeńskiej (nr 42) i drzwi obydwu komór w bunkrze były połączone podestem z desek o szerokości 1,5 m. Bunkier osłaniała wiata (60 x 18 m) wsparta na drewnianych słupach przymocowanych do betonowych postumentów. Zaprojektowano ją – jak wcześniej stwierdzono – jako część kompleksu dezynfekcyjnego. Miała chronić od deszczu rozkładaną na wolnym powietrzu zdezynfekowaną odzież. Zadaszenie to pełniło jednak także funkcję kamuflującą, bowiem wraz z ogrodzeniem skutecznie osłaniało komory. Sam bunkier nie był – jak pokazuje to stan dzisiejszy – połączony z barakiem łaźni męskiej (nr 41) drewnianymi ścianami. Dostawiono je w okresie powojennym podczas prac remontowo-konserwacyjnych.

Sanitariusz SS August Reinarzt w jednym z zeznań opisał urządzenia zagłady Majdanka następująco:

„Przed łaźnią, po prawej stronie, stał ogrodzony, podobny do bunkra budynek. Miał on wymiary około 8 na 10 m. W sierpniu lub we wrześniu 1943 r. byłem tam w środku razem z Bendenem. Z przodu, od strony wejścia, był przedsionek z aparaturą i wziernikiem. Przy aparaturze umieszczone były przyłącza do butli, tzn. rury ze złączkami, do których można było coś podłączyć. Według Bendena zawartością tych butli mieli być mordowani ludzie. Nie byłem wewnątrz właściwej komory gazowej. Spojrzałem jedynie przez wizjer. Nie zauważyłem w tym pomieszczeniu rur lub czegoś podobnego. Ponieważ było tam ciemno, nie widziałem żadnych szczegółów. Płot wokół budynku był w tym czasie już zdemontowany. Wcześniej nazywano to Rosengarten. Gdy tam byłem, stały jedynie narożne pale” [Hauptstaatsarchiv Düsseldorf, Ger. Rep. 432, nr 288, k. 43].

Gazowanie

O przebiegu uśmiercania gazem w obozie na Majdanku wiadomo niewiele. Dotyczy to zarówno aspektów technicznych, jak i organizacji procesu zagłady. Na podstawie nielicznych przekazów źródłowych można stwierdzić, że do zabijania używano dwóch preparatów: tlenku węgla (CO), gazu w stanie lotnym, dostarczanego do obozu w stalowych butlach, oraz rozprowadzanego w puszkach cyklonu B, składającego się z grudek ziemi okrzemkowej nasyconych cyjanowodorem. Jeden z członków załogi miał być świadkiem rozmowy podoficerów SS, którzy zastanawiali się, jaki sposób wprowadzania gazu jest lepszy: „wrzucanie czy wtryskiwanie”. Jest niemal pewne, że w roku 1942 do mordowania w komorach stosowano tylko tlenek węgla, który najprawdopodobniej pozostał głównym środkiem wykorzystywanym do gazowania również w okresie późniejszym.

Na poważne trudności napotyka próba określenia początku eksterminacji w komorach gazowych. W przekazach niektórych świadków mowa jest o połowie 1942 roku. Najbardziej prawdopodobne wydaje się jednak, że pierwsze egzekucje przez zagazowanie miały miejsce we wrześniu 1942 roku, po wybudowaniu bunkra z komorami. Pomijając informacje zawarte w relacji Kurta Gersteina, wskazuje na to zeznanie jednego z więźniów niemieckich, który pracował w tym czasie w łaźni, a pośrednio także kilka przekazów innych więźniów mówiących o tym, że do przełomu sierpnia i września chorych z rewiru rozstrzeliwano w Krępcu.

Eksterminacja gazem wzmogła się w październiku i listopadzie 1942 roku, gdy do obozu zaczęto przywozić Żydów z likwidowanych na terenie powiatu lubelskiego gett. Część deportowanych zamordowano bez wpisywania do ewidencji obozowej. Poza tym od jesieni 1942 roku przyprowadzano poza tym na Majdanek na stracenie Żydów z obozu przy ul. Lipowej i Żydówki wyselekcjonowane w obozie na Flugplatzu.

W pierwszych miesiącach 1943 roku, jak już wspomniano, w komorach zabijano głównie chorych, a od wiosny również ofiary selekcji wstępnych organizowanych wśród przywożonych do obozu Żydów. Pod koniec sierpnia na Majdanku zlikwidowano w ten sposób kilkudziesięciu członków Sonderkommanda KL Auschwitz.

Gazowanie ludzi w obozie koncentracyjnym w Lublinie trwało przypuszczalnie do pierwszych dni września 1943 roku, kiedy w czasie przenoszenia kobiet z V na I pole zagazowano część chorych Żydów z rewiru męskiego i około 300 dzieci w wieku do lat 6 z getta w Białymstoku. O zaprzestaniu eksterminacji przez gazowanie mniej więcej w tym czasie świadczy informacja zawarta w meldunkach obozowego ruchu oporu. W raporcie z 16 października 1943 roku stwierdza się, że „likwidacja Żydów nie następuje, gdyż od 6 tygodni nie było wybierania Żydów do zagazowania” [APMM, OPUS, sygn. XII-9, Sprawozdania dotyczące więźniów na Majdanku w okresie sierpień 1943 – kwiecień 1944, s. 17].

Dowódca SS i policji Jakob Sporrenberg, który wizytował KL Lublin po przeniesieniu Globocnika do Triestu we wrześniu 1943 roku, zeznał po wojnie, że komendant obozu Florstedt pokazywał mu komory dezynfekcyjne, twierdząc, że są one mylnie brane za komory gazowe. Sam Sporrenberg był jednak świadomy, że w komorach na Majdanku dokonywano masowej eksterminacji.

Pewne jest natomiast, że komory gazowe nie pełniły funkcji eksterminacyjnej po egzekucji 3 listopada 1943 roku, a komora przylegająca do pomieszczenia z natryskami w baraku nr 41 i komora w zachodniej części bunkra wykorzystywane były do dezynfekcji koców i odzieży, w tym rzeczy po zamordowanych Żydach. Dezynfekowano je przy użyciu cyklonu B. Najpierw ogrzewano komorę ciepłym powietrzem, a po zakończeniu dezynfekcji usuwano wentylatorem gaz przez otwory w dachu. Procedurę tę dokładnie opisał wspomniany wcześniej Czesław Skoraczyński. Pracował przy tym również Henryk Nieścior:

„Po paru dniach przydzielili mnie do komanda dezynfekcji ubrań pożydowskich. W tym komandzie pracowało nas szesnastu. Ubrania po wymordowanych Żydach przewozili z V pola do gazkamery (gazowni), która była obok łaźni, tam właśnie, gdzie Niemcy truli cyklonem ludzi, które to wieszaliśmy na wieszakach, ale nie wszystkie tylko w dobrym stanie i z dobrego gatunku. Po rozwieszeniu drzwi gazkamery przyszykowaliśmy do zamknięcia, jeden z nas otrzymywał puszkę z cyklonem, stawiał ją na posadzce, kładąc na wierzch kawałek żelaznej rurki o średnicy 6-8 cm dnem do góry... drugi natomiast brał do ręki dosyć ciężki młot i uderzał wybijając w puszce z cyklonem otwór – wówczas trzeba było prędko brać puszkę do ręki, jednym zamachem wysypać zawartość i natychmiast uciekać, gdyż pozostanie nawet parę sekund dłużej mogło spowodować śmierć” [APMM, Pamiętniki i relacje, VII-131, Henryk Nieścior, s. 11 i nn.].

Bliższych informacji o zagładzie w komorach, pomijając ogólne opisy lub wzmianki, jakie można znaleźć w literaturze memuarystycznej, dostarcza zaledwie kilka relacji więźniów i zeznań członków załogi obozowej. Ubóstwo materiału na ten temat wynika m.in. z faktu, że zatrudnieni w komorach gazowych więźniowie żydowscy zostali zamordowani krótko po zaprzestaniu gazowania, 21 września 1943 roku. Natomiast funkcjonariusze obozu, którzy składali zeznania przed prokuraturą niemiecką, albo wiedzieli o eksterminacji w komorach faktycznie niewiele, albo nie chcieli o tym mówić. Do rzadkości należą jednoznaczne przekazy, jak np. zeznanie esesmana, który pracował w magazynach mienia więźniarskiego, kilkadziesiąt metrów od bunkra z komorami:

„Stojąc przed Effektenkammcr [barakiem mienia więźniarskiego], często obserwowałem, jak do baraku łaźni prowadzono więźniów. Na dachu był otwór w kształcie komina. Przychodził sanitariusz z drabiną, opierał ją o barak i wchodził na dach. Wysypywał coś z puszki do komina. Później obserwowałem, jak z baraku wynoszono nagie zwłoki i ładowano na drewniany wóz” [BAL, Barch, B162/407 AR-Z 297/60, Rudolf Ettrich, Protokół przesłuchania świadka, t. 20. k. 4182].

Przebywający w obozie więźniowie nie mieli na ogół możliwości obserwowania z bliska wydarzeń, które miały miejsce w pobliżu komór, nie mówiąc o samych komorach. Kierownictwo Majdanka starało się bowiem utrzymywać gazowanie ludzi w tajemnicy. Z tego względu odbywało się ono przede wszystkim wieczorem lub w nocy, a w trakcie egzekucji uruchamiano silniki ciągnika lub samochodu ciężarowego w celu zagłuszenia krzyków mordowanych. Więźniarka polska, która zatrudniona była w szwalni, położonej obok drogi prowadzącej z pól więźniarskich do baraków łaźni i komór gazowych, wspomina: „Pamiętam, że kiedy pracowałam wtedy na nocnej zmianie w szwalni, Niemcy zagłuszali krzyki gazowanych pracą traktora, który w tym czasie uruchamiano” [APMM, VII-296, Maria Bohdanowicz, Protokół przesłuchania świadka, s. 2].

W warunkach Majdanka nie dało się całkowite ukryć zagłady w komorach, tym bardziej, że od maja 1943 roku, kiedy do obozu przybyło kilkanaście tysięcy Żydów, mordowanie przeprowadzano czasami w ciągu dnia. Pisze o tym Andrzej Stanisławski: „Jedynie w okresie nasilenia transportów żydowskich hitlerowcy nie krępowali się nikim i niczym i wieźli duże grupy Żydówek w biały dzień do komory gazowej” [A. Stanisławski, Pole śmierci, Lublin 1969, s. 139. Por. także J. Kwiatkowski, 485 dni..., s. 131]. Kilku świadków widziało też ciała ofiar w komorach gazowych. Zygmunt Godlewski, który został zmuszony do opróżnienia jednej z komór, relacjonuje:

„Trupy te wyglądały okropnie. Mężczyźni, kobiety i dzieci, wszyscy nadzy, byli poplątani rękoma. Kobiety, chyba matki, trzymały dzieci za szyje, względnie obejmowały je. [...] Trupy te były wewnątrz komory gazowej, z której wyraźnie jeszcze ulatniał się gaz” [APMM, Pamiętniki i relacje, VII-409, Zygmunt Godlewski, Protokół przesłuchania świadka, s. 3].

Do więźniów docierały poza tym różne informacje, które przekazywali im pracujący w komandzie Bad und Gaskammer. W taki sposób wiele szczegółów poznał wspominany już Jerzy Kwiatkowski. Pisze on na ten temat:

„Komora gazowa, położona naprzeciw wejścia na I pole, była używana raz dziennie. Trupy zagazowanych ładowano w nocy na przyczepki samochodowe i odwożono ciągnikami do krematorium. Ilekroć nocą po obozie jeździły ciągniki, było wiadome, że tego dnia było gazowanie” [J. Kwiatkowski, Oskarżam, (w:) Jesteśmy świadkami..., s. 409 i nn.].

Najczęściej więźniowie widzieli – o czym była już mowa – samą selekcję lub moment załadowania ofiar na samochody. Niektórzy świadkowie obserwowali wywożenie zwłok po zagazowaniu. Adolf Górski, który pracował przy układaniu rur w pobliżu głównej bramy obozowej, wspomina:

„Do najbardziej jednak makabrycznych widoków oglądanych prawie co dzień, a szczególnie w dzień następny po przybyciu do obozu transportów, należał widok ciągnika, którego przyczepa wypełniona była ciałami tych co wczoraj przybyli. Ciała te przykryte były kołdrami, lecz nieraz wiatr poderwał część przykrycia lub widać było spod nich jakąś kończynę ofiar. Ciągnik ten obracał swoją trasę 3–4 razy dziennie, wyjeżdżał z bramy obozu, kierując się w stronę Kazimierzówki. Ale nawet szczelnie przykryta zawartość przyczepy zdradzała rodzaj ładunku, bowiem całość ładunku była ‘ruchoma’ – ‘kołysała’ się przy jeździe i szarpaniu ciągnika pod górę. W ten sposób hitlerowscy mordercy pozbywali się dowodów swoich zbrodni, co nie nadążyło spalić obozowe krematorium wywożono do pobliskiego lasu” [APMM, Pamiętniki i relacje, VII-917, Adolf Górski: Moje wspomnienia z obozu koncentracyjnego Majdanek, s. 6].

Zwłoki zagazowanych spalane były na wolnym powietrzu także w obozie. Stosy spaleniskowe układano w różnych miejscach: za polem V, w byłej ujeżdżalni, która znajdowała się w pobliżu bunkra z komorami, oraz w wąwozie na terenie gospodarstwa rolniczego Gärtnerei, około 200 metrów od baraków łaźni i komór gazowych. Gdy na Majdanek deportowano Żydów z getta warszawskiego i nasiliło się mordowanie w komorach, stosy w wąwozie płonęły, jak wspominają więźniowie, dzień i noc. W obozie widać było smugę dymu i czuć było smród palonych ciał. Naocznym świadkiem zacierania w ten sposób śladów zbrodni był Natan Żelechower:

„Przed nami widać było, jak na dłoni, niewielki oparkaniony placyk, na którym po lewej stronie znajdowały się budynki. Przed nimi było wielkie ognisko otoczone niedużym nasypem. Z ogniska wznosiły się ogromne kłęby szarego i czarnego dymu, które rozwiewał wiatr na różne strony. Bił w nas zapach spalenizny, uniemożliwiając oddychanie. Po prawej stronie ogniska był stos około kilkuset trupów. Widzieliśmy wyraźnie wychudzone ciała ludzkie, posiniaczone i pokręcone, zupełnie czarne miejscami, zapewne od uderzeń lub wylewu krwi. Zwłoki były ułożone w różnych kierunkach, a ciała mężczyzn pomieszane były z ciałami kobiet i dzieci. Dwaj mężczyźni, ciągnąc za ręce i nogi, wydobywali ze stosu zwłoki potem rozhuśtawszy je, rzucali dwóm innym mężczyznom, stojącym na nasypie przy ognisku” [APMM, Pamiętniki i relacje, VII-643, Natan Żelechower, s. 25].

Komando krematoryjne przed spaleniem zwłok usuwało z nich złoto dentystyczne, a zagazowanym kobietom, jak zeznał szef krematorium Erich Mußfeld, obcinano włosy. Część ciał zmarłych i zamordowanych więźniów Majdanka spalono też w krematoriach: najpierw w tzw. starym krematorium na I międzypolu, które działało przez kilka miesięcy w 1942 roku, a później w krematorium za polem V, które zostało uruchomione jesienią 1943 roku.


Tekst pochodzi publikacji Tomasza Kranza Zagłada Żydów w obozie koncentracyjnym na Majdanku, Lublin 2010.

Po pełnym powiększeniu użyj klawiszy strzałek, aby zmienić obraz oraz klawisza ESC, aby zamknąć powiększenie

  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Powiększ obraz: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Remont baraku łaźni męskiej i komór gazowych

Społeczności

polski

english