rozwiń menu główne

06.04.2020

Ostatnie rekolekcje wielkopostne ks. Romana Archutowskiego

Urodził się 5 sierpnia 1882 r. w Karolinie k. Pułtuska. Ukończył studia filozoficzno-teologiczne w Seminarium Duchownym w Warszawie. Święcenia kapłańskie przyjął w 1904 r. w katedrze warszawskiej pw. Św. Jana Chrzciciela. W 1905 r., został skierowany na pogłębione studia teologiczne do Cesarskiej Rzymsko-Katolickiej Akademii w Sankt Petersburgu. Po powrocie do Warszawy objął posadę prefekta Gimnazjum Realnego oraz katechety w elitarnym prywatnym Gimnazjum im. Św. Stanisława Kostki, którego absolwentami byli m.in. minister spraw zagranicznych prof. Władysław Bartoszewski, jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy XX w. Witold Gombrowicz i Ryszard Białołus, dowódca legendarnego Batalionu AK „Zośka”.

Ks. Roman szybko zdobył autorytet wśród uczniów i nauczycieli. W Gimnazjum panowała miła, rodzinna atmosfera, co było zasługą jego wyjątkowej osobowości. Wszystkich otaczał opieką duchową, służył radą i pomocą. Sam żył skromnie, oszczędności przeznaczał na zapomogi dla ubogich i potrzebujących uczniów. W 1925 r. ks. Archutowski został mianowany dyrektorem tegoż gimnazjum.

Z relacji wychowanków gimnazjum wyłania się obraz pedagoga, który chociaż zniewalał dobrocią i wyrozumiałością to nie miał daru wymowy. Nie miał też wielkiego talentu dydaktycznego.

Jeden z jego wychowanków wspominał:

„Ks. dr Roman Archutowski, nie był szczególnie utalentowanym pedagogiem, lecz raczej typem naukowca, który pozostawał przy tym bardzo pobożnym i gorliwym kapłanem”.

W ramach prowadzonej działalności naukowej duchowny interesował się dziejami Kościoła, a napisany przez niego podręcznik na ten temat był przed wojną bardzo popularny. Ponadto ksiądz był autorem ponad 200 haseł i artykułów publikowanych w „Podręcznej Encyklopedii Katolickiej” i licznych rozpraw ukazujących się w czasopismach teologicznych. Przez wiele lat pełnił funkcję prezesa Ogólnopolskiego Koła Prefektów, był pracownikiem Kurii Metropolitalnej w Warszawie oraz kanonikiem kapituły katedralnej. Za zasługi odznaczony został jednym z wysokich odznaczeń Stolicy Apostolskiej papieskim orderem „Pro Ecclesiae et Pontifice”.

Wiosną 1940 r. ks. Roman Archutowski został mianowany rektorem Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie. O jego wyborze na to stanowisko zadecydowały jego osobiste predyspozycje oraz doświadczenie pedagogiczne. Obowiązki rektora pełnił bardzo starannie i gorliwie, ale jedynie przez 2 lata. We wrześniu 1942 r. został bowiem aresztowany i osadzony w więzieniu gestapo na Pawiaku za pomoc Żydom, których ukrywał w seminarium. Opuścił je, zwolniony po miesięcznym, brutalnym śledztwie. Wolnością cieszył się jednak nie długo, gdyż w nocy z 10 na 11 listopada 1942 r. doszło do powtórnego aresztowania.

W ciągu 4 miesięcy więzienia przeżył ciężkie chwile próby. Będąc w sutannie, wyróżniał się jako kapłan, co złościło służby więzienne. Mimo szykan i znęcania się wachmajstrów ksiądz odmawiał przyjęcia cywilnego ubrania. W marcu 1943 r. jego nazwisko znalazło się na liście transportowej do obozu na Majdanku. Po osadzeniu w KL Lublin zakwaterowano go na III polu więźniarskim, początkowo w 9., a następnie w 21. bloku. Początkowo został przydzielony do prac ogrodowych razem z innymi więźniami z transportu z Pawiaka, w czasie nasilenia epidemii tyfusu został wyznaczony do noszenia i przewożenia zwłok do krematorium.

Wkrótce ks. Roman zachorował i trafił do obozowego szpitala, gdzie spowiadał chorych, odprawiając tym samym swoje ostatnie w życiu rekolekcje wielkopostne. Wycieńczony więzieniem i katastrofalnymi warunkami życia w obozie zmarł 18 kwietnia 1943 r. Cierpliwie i z pokorą znosił bicie, upodlenie i zniewagi. Do ostatniej chwili życia troszczył się o współwięźniów, których pocieszał i spowiadał. Księdza Romana tak wspominał ks. Edward Dolecki, także więzień Majdanka:

„Nawiązujemy między sobą znajomości (..). Chwilę porozmawiałem z profesorem doktorem ks. Archutowskim. Opowiadał mi, że siedział na Pawiaku. Wyglądał bardzo źle. Niestety, jak później dowiedziałem się, nie doczekał wyzwolenia. Umarł w obozie z wycieńczenia. Nie zapomnę chwili, gdy poprosiłem go o spowiedź. Siedzieliśmy obydwaj na pryczy. Wyspowiadałem się. Potem on mnie poprosił o spowiedź. Tak obydwaj wzajemnie oddaliśmy sobie przysługę. Była to pierwsza i ostatnia moja z nim rozmowa. Następnego dnia zabrano go do szpitala obozowego i tam podobno umarł”.

13 czerwca 1999 r., podczas pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, ks. Roman Archutowski został beatyfikowany w gronie 108 męczenników II wojny światowej.

Władysław Bartoszewski w jednym z wywiadów mówił:

„Jestem do głębi poruszony. Mój dyro był świętym, ja pojęcia nie miałem, ja byłem głupi, głupi chłopak, miałem dwanaście, trzynaście, czternaście lat i uważałem tylko, jak mu nie podpaść. Nie zdawałem sobie sprawy z jego wielkości, z tego, jaki to jest człowiek, wtedy nie wiedziałem (…). Do dziś dziwnie mi pomyśleć, że historii naszego Kościoła uczył mnie człowiek, który miał się stać jednym z męczenników za wiarę, wierny w stopniu doskonałym swemu powołaniu kapłańskiemu i oddany ojczyźnie”.

Bł.ks. Roman Archutowski jest patronem Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego w Warszawie.

Anna Wójtowicz

Po pełnym powiększeniu użyj klawiszy strzałek, aby zmienić obraz oraz klawisza ESC, aby zamknąć powiększenie

  • Powiększ obraz: ks. Roman Archutowski
  • Pokaż powiększenie powyżej: ks. Roman Archutowski

Społeczności

polski

english