rozwiń menu główne

12.03.2017

Wprowadzenie do katalogu wystawy „Przybyli do getta… Odeszli w nieznane…” z 2012 roku

Oddawana do rąk Czytelników publikacja dokumentuje ekspozycję plenerową zorganizowaną przez Państwowe Muzeum na Majdanku w Lublinie w 2012 r. dla upamiętnienia 70. rocznicy zagłady Żydów w toku „Aktion Reinhardt”. Wystawą tą, zatytułowaną „Przybyli do getta… Odeszli w nieznane…”, chcieliśmy przypomnieć ważniejsze wydarzenia i miejsca związane z prześladowaniem i eksterminacją ludności żydowskiej w okupowanej przez Niemców środkowej, południowej i południowo-wschodniej Polsce. Terytoria te wchodziły w skład Generalnego Gubernatorstwa (GG), które władze III Rzeszy i lokalna administracja niemiecka traktowały jako poligon doświadczalny dla bezwzględnej polityki gospodarczej i germanizacyjnej. Przypadła im również tragiczna rola w realizacji tzw. „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej” – nazistowskiego planu eksterminacji 11 milionów Żydów europejskich.

W świadomości współczesnych Europejczyków Holokaust zajmuje znaczące miejsce, kojarzony jest jednak głównie z funkcjonowaniem obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. W małym stopniu w pamięci zbiorowej Polski i innych państw obecny jest natomiast fakt, że masowe mordy na żydowskich dzieciach, kobietach i mężczyznach odbywały się w różnych miejscowościach okupowanej Europy. Niewiele osób wie również, że ogromną liczbę ofiar wśród Żydów pochłonęły getta i obozy powiązane ze strukturami „Aktion Reinhardt”. Potwierdzają to badania nad pamięcią zbiorową Polaków przeprowadzone w 2009 r. na zlecenie Muzeum II Wojny Światowej. Na pytanie o miejsca historyczne zasługujące na upamiętnienie ze względu na ich znaczenie dla historii Holokaustu 57,5 procent respondentów wskazało Auschwitz, a tylko 13,8 procent Treblinkę, gdzie zginęła niemal taka sama liczba Żydów jak w kompleksie Auschwitz-Birkenau. Zaledwie 0,9 procenta badanych wymieniło obóz w Bełżcu, w którym w ciągu niespełna 10 miesięcy 1942 r. zamordowano blisko pół miliona ofiar[1].

„Aktion Reinhardt” stanowiła integralną część nazistowskiego programu eksterminacji Żydów. Ich fizyczną zagładę rozpoczęły oddziały niemieckiej policji i służby bezpieczeństwa latem 1941 r. na zagarniętych przez Sowietów dwa lata wcześniej Kresach Wschodnich i zachodnich obszarach ówczesnego Związku Radzieckiego. Kilkanaście tygodni później podjęto decyzję i pierwsze przygotowania do systematycznego mordu żydowskich mieszkańców Generalnego Gubernatorstwa. W dniu 20 stycznia 1942 r. grupa nazistowskich dygnitarzy pod przywództwem Reinharda Heydricha, szefa Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA), odbyła naradę, na której omówili oni sprawy związane z logistyką ludobójstwa Żydów w skali Europy. Z protokołu tego spotkania – nazywanego od jego miejsca konferencją w Wannsee – wynika, że obecny na nim sekretarz stanu w rządzie GG, dr Joseph Bühler, nalegał, aby „rozwiązanie kwestii żydowskiej” rozpocząć od terytorium Generalnego Gubernatorstwa[2].

Początek zorganizowanego na sposób masowy zabijania, które od czerwca 1942 r. prowadzone było pod kryptonimem „Aktion Reinhard(t)” lub „Einsatz Reinhard(t)”, wyznaczają deportacje żydowskich mieszkańców Lublina i Lwowa do obozu zagłady w Bełżcu w marcu 1942 r. Fala eksterminacji nasiliła się w maju po uruchomieniu obozu w Sobiborze, a od końca lipca tego roku – po przeprowadzeniu w Bełżcu prac modernizacyjnych i otwarciu obozu zagłady w Treblince – zagłada Żydów w GG nabrała charakteru totalnego. Za koniec „Aktion Reinhardt” część historyków uważa bunt i ucieczkę więźniów w obozie zagłady w Sobiborze w dniu 14 października 1943 r., inni – masowe rozstrzeliwania Żydów w obozie koncentracyjnym na Majdanku i obozach pracy przymusowej w Trawnikach i Poniatowej 3 i 4 listopada 1943 r.[3]

„Akcja Reinhardt” objęła swoim zasięgiem pięć dystryktów Generalnego Gubernatorstwa, w dużym stopniu okręg białostocki oraz Żydów deportowanych z zagranicy, przede wszystkim ze Słowacji, Czech, Niemiec i Holandii. W jej orbitę próbowano włączyć również Żydów z innych obszarów Polski (chodzi tu o getto łódzkie), a także z innych państw, o czym świadczy zamiar deportowania do obozu w Bełżcu Żydów z Rumunii. W istocie była ona przedsięwzięciem globalnym: masowy mord sprzęgnięto z eksploatacją siły roboczej i rabunkiem majątku ofiar. Jak ujął to Odilo Globocnik, dowódca SS i policji w dystrykcie lubelskim, który koordynował całą operację, obejmowała ona – poza najważniejszym celem, jakim było wyniszczenie Żydów – cztery działy: a) wysiedlenia; b) wykorzystanie siły roboczej; c) zużytkowanie ruchomości: d) ujęcie wartości ukrytych i nieruchomości[4].

Nie do końca wyjaśnionym zagadnieniem pozostają związki zachodzące między „Akcją Reinhardt” a KL Auschwitz, w którego aktach i dokumentach zewnętrznych dotyczących jego działalności pojawia się ten kryptonim[5]. Proces zagłady w obydwu przypadkach łączy osoba Heinricha Himmlera, co najlepiej ilustruje terminarz jego wizyt w lipcu 1942 r., w pierwszych dniach systematycznej eksterminacji Żydów w Auschwitz i w fazie reorganizacji obozów „Aktion Reinhardt”. 17 lipca 1942 r. Reichsführer SS przeprowadził w obozie oświęcimskim inspekcję, podczas której na rampie w Birkenau obserwował selekcję Żydów holenderskich, a następnie ich uśmiercanie w komorach gazowych. Dzień później omawiał w Lublinie z Globocnikiem sprawy związane z eksterminacją Żydów, a 19 lipca wydał osławiony rozkaz nakazujący przyspieszenie zagłady ludności żydowskiej w GG[6].

Analiza historyczna „Einsatz Reinhardt” powinna uwzględniać szereg aspektów antyżydowskiej polityki III Rzeszy: deportacje Żydów w toku tzw. ewakuacji na Wschód, funkcjonowanie gett, wykorzystanie żydowskiej siły roboczej w obozach pracy przymusowej oraz grabież i przemysłową utylizację mienia pomordowanych. W centrum rozważań pozostaje masowa eksterminacja, która w przypadku tego programu odbywała się w trzech, wspomnianych już ośrodkach zagłady: Bełżcu, Sobiborze i Treblince[7], a w pewnej mierze także w obozie koncentracyjnym na Majdanku[8]. Pamiętać jednak trzeba, że część ofiar zginęła wskutek katastrofalnych warunków bytowych w gettach oraz w masowych egzekucjach, które towarzyszyły likwidacji większości gett[9].

Wymienione miejsca wyznaczają główną arenę wydarzeń „Akcji Reinhardt”. Jej centrum stanowi Lublin, ówczesna stolica dystryktu lubelskiego, w której zlokalizowany został sztab operacji i związany z nim kompleks obozowo-magazynowy. Większość budynków wykorzystywanych przez Globocnika i jego administrację przetrwało wojnę, zachowały się też częściowo hale, które służyły jako sortownie-magazyny na terenie tzw. Flugplatzu (przy ul. Wrońskiej), gdzie znajdowała się także rampa przeładunkowa. Zatrzymywały się na niej pociągi z deportowanymi na Lubelszczyznę Żydami. Podobnie sytuacja przedstawia się w Trawnikach w pobliżu Lublina, które odegrały szczególną rolę w historii mordu na Żydach: tutaj mieścił się obóz pracy przymusowej i obóz szkoleniowy dla członków załóg obozów zagłady. Znacznie mniej dowodów materialnych ocalało natomiast w miejscowościach, w których zakładano getta, zwłaszcza tzw. getta tranzytowe w Piaskach czy Izbicy. Mimo to nadal można znaleźć tam liczne ślady przypominające tragiczne wydarzenia z okresu wojny. Dotyczy to zresztą również terenów byłych obozów zagłady, których zabudowania zostały rozebrane lub zniszczone w czasie wojny. Prowadzone w ostatnich latach prace archeologiczne w Bełżcu i Sobiborze ujawniły bowiem, że próba zatarcia wszystkich śladów ich zbrodniczej działalności nie powiodła się w pełni[10].

Szczególna rola w realizacji Zagłady pochodzącego z Austrii Odila Globocnika była już niejednokrotnie analizowana. Nieco więcej światła na tę postać, zwłaszcza jeśli chodzi o życie prywatne, rzuca popularnonaukowa biografia pod znamiennym tytułem Odilo Globocnik – twórca nazistowskich obozów śmierci[11]. Nie przynosi ona jednak nowych ustaleń dotyczących organizacji i przebiegu „Akcji Reinhardt”, ale potwierdza znaną ze źródeł i innych opracowań megalomanię szefa SS i policji w dystrykcie lubelskim i jego radykalny antysemityzm[12].

Globocnik jest modelowym przykładem opętanego antyslawizmem i nienawiścią do Żydów sprawcy zza biurka, a zarazem fanatycznego wykonawcy radykalnych dążeń Himmlera w zakresie polityki wobec Żydów. Mniej znaną postacią jest natomiast szef jego sztabu, Hermann Höfle, jego rodak, odpowiedzialny m.in. za organizację transportów do obozów zagłady. Z racji wykonywanych zadań porównuje się go niekiedy do Adolfa Eichmanna, również Austriaka, który w strukturach RSHA pełnił funkcję głównego logistyka „ostatecznego rozwiązania”. W przeciwieństwie do Globocnika Hermann Höfle przeżył wojnę. Po krótkim pobycie w areszcie przez kilka lat ukrywał się w Niemczech, współpracując w tym czasie z amerykańskimi tajnymi służbami. Ponownie aresztowano go dopiero w 1961 r. Rok później, tuż przed rozpoczęciem procesu, popełnił samobójstwo w więzieniu w Wiedniu[13].

Za organizację i realizację „Akcji Reinhardt” odpowiadał sztab O. Globocnika liczący około 450 osób. Wśród nich było 92 funkcjonariuszy oddelegowanych przez kancelarię Hitlera w Berlinie, którzy uczestniczyli wcześniej w mordowaniu chorych i upośledzonych przy użyciu tlenku węgla w ramach tzw. akcji „T4” – z Christianem Wirthem na czele, późniejszym inspektorem SS-Sonderkommandos „Aktion Reinhardt”[14].

Oddzielną kategorię sprawców stanowili członkowie załóg wartowniczych w obozach zagłady. Większość z nich rekrutowała się z wziętych do niewoli żołnierzy Armii Czerwonej, przeważnie Niemców rosyjskich i Ukraińców, ale znaczną grupę stanowili cywile, głównie volksdeutsche. Do nowej służby przygotowywano ich we wspomnianym wcześniej obozie szkoleniowym w Trawnikach. Z badań amerykańskiego historyka Petera Blacka wynika, że przeszkolono tam ogółem prawie 5000 funkcjonariuszy[15].

Badania nad sprawcami (Täterforschung) dobitnie pokazują, że ich spektrum w przypadku zbrodni nazistowskich jest bardzo szerokie. Dotyczy to również realizatorów „Aktion Reinhardt” – sprawców Shoah, by posłużyć się tytułem jednej z publikacji na ten temat[16]. Dlatego nie można tracić z pola widzenia niezmiernie ważnego faktu, że zagładę Żydów przygotowano w toku procesu decyzyjnego przy udziale różnych struktur państwowych i współpracy wielu organów administracji III Rzeszy. Była to operacja obejmująca kilka faz, realizowana w wielu miejscach, w której uczestniczyli nie tylko „gorliwi kaci Hitlera”, ale także „zwyczajni ludzie”. W ludobójstwie tym brały bowiem udział nie tylko SS i policja, ale także instytucje cywilne. Na plan pierwszy wysuwa się administracja na okupowanych obszarach, przede wszystkim starostowie powiatowi i urzędnicy wydziału ds. ludności i opieki. Wielu z nich nie tylko nalegało na wymordowanie Żydów znajdujących się na podległym im terenie, ale aktywnie i gorliwie w tym uczestniczyło[17].

Historia Holokaustu jest ściśle związana z Lubelszczyzną. Związki te opisał szczegółowo czołowy niemiecki badacz tej problematyki Dieter Pohl, który swoją analizę zamknął następującą konkluzją: „Jeśli chodzi o bilans ofiar, dystrykt lubelski z jego obozami można porównywać z Auschwitz, zginęło tu bowiem przypuszczalnie do 700 tys. Żydów. Bez wątpienia Lubelszczyzna miała w procesie mordowania Żydów europejskich znaczenie szczególne. Była obszarem eksperymentalnym i ważną areną wydarzeń. Odpowiada za to przede wszystkim Odilo Globocnik, który był decydującym aktorem „ostatecznego rozwiązania” w fazie przejściowej, trwającej od wiosny 1941 r. do wiosny 1942 r. […] Globocnik przyspieszał zbrodnie i wyznaczał miejsca wydarzeń. Skłonność do radykalnych działań i opętanie ideą realizacji wielkich planów sprawiły, że jak mało kto uosabiał powiązanie centrum i peryferii w realizacji zbrodni nazistowskich”[18]. Z punktu widzenia makrohistorii istotne jest także to, że na przykładzie polityki nazistowskiej realizowanej w Generalnym Gubernatorstwie, zwłaszcza zaś w dystrykcie lubelskim, widoczne jest powiązanie eksterminacji Żydów z planami osiedleńczo-germanizacyjnymi dotyczącymi Europy Środkowo-Wschodniej.

Określenie dokładnej liczby ofiar „Aktion Reinhardt” będzie zapewne przedmiotem dalszych badań. Ujawniony w roku 2001 radiogram z informacją o liczbie Żydów zamordowanych do końca 1942 r. w czterech działających na terenie GG obozach umożliwił zrewidowanie wcześniejszych ustaleń, nie dał jednak odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące skali ludobójstwa[19]. Największe rozbieżności pojawiają się w odniesieniu do obozu zagłady w Sobiborze. Charakter szacunkowy mają bilanse dotyczące pomordowanych podczas likwidacji gett. W znacznej mierze nadal aktualne są obliczenia niemieckiego badacza i biegłego sądowego Wolfganga Schefflera, który w swojej ekspertyzie z 3 lipca 1973 r. podał, że w Treblince, Bełżcu i Sobiborze mogło zginąć – przy uwzględnieniu ogólnie szacowanej liczby zabitych podczas transportów – łącznie od 1,6 do 1,7 miliona osób[20].

Do bilansu tego należy doliczyć zmarłych w gettach, zamordowanych na Majdanku i rozstrzelanych w masowych egzekucjach. Stan źródeł nie pozwala na precyzyjne wyliczenia tych strat we wszystkich przypadkach. Można jednak przyjąć, że realizowana w latach 1942-1943 zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie pochłonęła w sumie ok. 2 miliony osób[21].

W wyniku „Aktion Reinhardt” zginęła znaczna część Żydów polskich, ale także – jak pokazały przywołane na wstępie badania socjologiczne – w dużym stopniu zaginęła pamięć o ich tragicznym losie. Naszym pragnieniem jako organizatorów ekspozycji „Przybyli do getta… Odeszli w nieznane…” jest, aby wystawa ta i towarzyszący jej katalog przyczyniły się do przywracania pamięci o polskich Żydach zamordowanych podczas II wojny światowej. Mamy także nadzieję, że rosło będzie społeczne zainteresowanie miejscami związanymi z ich cierpieniem i śmiercią. Są one ważne nie tylko dla Polski, ale również dla pamięci o Holokauście w wymiarze europejskim.

Tomasz Kranz

Dyrektor Państwowego Muzeum na Majdanku

[1] L.M. Nijakowski, Pamięć o II wojnie światowej a relacje Polaków z innymi narodami, w: P.T. Kwiatkowski, L.M. Nijakowski, B. Szacka, A. Szpociński, Między codziennością a wielką historią. Druga wojna światowa w pamięci zbiorowej społeczeństwa polskiego, wstęp P. Machcewicz, komentarz historyka M. Kula, Gdańsk-Warszawa 2010, s. 277.

[2] Eksterminacja Żydów na ziemiach polskich w okresie okupacji hitlerowskiej. Zbiór dokumentów. Zebrali i opracowali T. Berenstein, A. Eisenbach, A. Rutkowski, Warszawa 1957, s. 268-276. Szerzej na temat przebiegu i uzgodnień konferencji w Wannsee zob. M. Roseman, The Villa, the Lake, the Meeting. Wannsee and the Final Solution, London 2002.

[3] Prowadzone w Polsce badania dotyczące problematyki Holokaustu przyniosły w ostatnich latach wiele wartościowych prac, które publikowane są m.in. w roczniku „Zagłada Żydów. Studia i materiały” wydawanym przez Centrum Badań nad Zagładą Żydów IFiS PAN. Nadal brakuje jednak nowego całościowego ujęcia tematu w postaci monografii „Akcji Reinhardt” czy szerszej syntezy poświęconej zagadnieniu prześladowania, eksploatacji i eksterminacji Żydów polskich w latach II wojny światowej. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na najnowsze wydawnictwa Państwowego Muzeum na Majdanku: Erntefest 3-4 listopada 1943 – zapomniany epizod Zagłady, red. W. Lenarczyk, D. Libionka, Lublin 2009; R. Kuwałek, Obóz zagłady w Bełżcu, Lublin 2010; Obóz zagłady w Bełżcu w relacjach ocalonych i zeznaniach polskich świadków, red. D. Libionka, Lublin 2013.

[4] S. Piotrowski, Misja Odyla Globocnika. Sprawozdania o wynikach finansowych zagłady Żydów w Polsce, Warszawa 1949, s. 24.

[5] B. Perz, T. Sandkühler, Auschwitz und die „Aktion Reinhard“ 1942-45. Judenmord und Raubpraxis in neuer Sicht, „Zeitgeschichte“ H. 5, 1999, s. 283-316.

[6] Der Dienstkalender Heinrich Himmlers 1941/42, bearbeitet, kommentiert und eingeleitet von P. Witte et al., Hamburg 1999, s. 491-496.

[7] J. Marszałek, System obozów śmierci w Generalnym Gubernatorstwie i jego funkcje, „Zeszyty Majdanka” t. XVII, 1996, s. 17-38.

[8] T. Kranz, Eksterminacja Żydów na Majdanku i rola obozu w realizacji „Akcji Reinhardt”, „Zeszyty Majdanka” t. XXII, 2003, s. 7-55.

[9] Zob. na przykład J.A. Młynarczyk, „Akcja Reinhard” w gettach prowincjonalnych dystryktu warszawskiego 1942-1943, w: prowincja noc. Życie i zagłada Żydów w dystrykcie warszawskim, red. B. Engelking, J. Leociak, D. Libionka, Warszawa 2007, s. 39-74.

[10] A. Kola, Hitlerowski obóz zagłady w Bełżcu w świetle badań archeologicznych. Badania 1997-1999, Warszawa-Waszyngton 2000; M. Bem, W. Mazurek, Sobibór – badania archeologiczne prowadzone na terenie po byłym niemieckim ośrodku zagłady w Sobiborze w latach 2000-2011, Warszawa-Włodawa 2012.

[11] B. Rieger, Odilo Globocnik – twórca nazistowskich obozów śmierci, tłum. J.S. Zaus, Zakrzewo 2009.

[12] Pisze o tym m.in. Z. Mańkowski, Obozy zagłady na terenie dystryktu lubelskiego. Ich system i funkcje, „Zeszyty Majdanka” t. XVII, 1996, s. 39-50.

[13] P. Witte, “… zusammen 1 274 166”. Der Funkspruch des SS-Sturmbannführers Hermann Höfle liefert ein Schlüsseldokument des Holocaust, „Die Zeit” z 10.01.2002, s. 82

[14] P. Herberer, Von der „Aktion T4”. Zum Massenmord an den europäischen Juden. Der Transfer des Tötungspersonals, w: Neue Studien zu nationalsozialistischen Massentötungen durch Giftgas. Historische Bedeutung, technische Entwicklung, revisionistische Leugnung, hrsg. von G. Morsch und B. Perz unter Mitarbeit von A. Ley, Berlin 2011, s. 165-175.

[15] P. Black, Prosty żołnierz „akcji Reinhardt”. Oddziały z Trawnik i eksterminacja polskich Żydów, w: Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, red. D. Libionka, Warszawa 2004, s. 103-131.

[16] G. Paul (red.), Die Täter der Shoah. Fanatische Nationalsozialisten oder ganz normale Deutsche?, Göttingen 2002.

[17] R. Hilberg, Sprawcy. Ofiary. Świadkowie. Zagłada Żydów 1939-1945, Warszawa 2007, s. 17-159; B. Musial, Deutsche Zivilverwaltung und Judenverfolgung im Generalgouvernement. Eine Fallstudie zum Distrikt Lublin 1939-1944, Stuttgart 1999.

[18] D. Pohl, Znaczenie dystryktu lubelskiego w „ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej”, w: Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, red. D. Libionka, Warszawa 2004, s. 53.

[19] P. Witte, S. Tyas, A New Document on the Deportation and Murder of Jews during “Einsatz Reinhardt” 1942, “Holocaust and Genocide Studies” vol. 15, no. 3, Winter 2001, s. 468-486.

[20] Zur Zahl der in den Vernichtungslagern der „Aktion Reinhard” ermordeten Juden. Wissenschaftliches Gutachten erstattet von Dr. Wolfgang Scheffler am 3. Juli 1973 vor dem Schwurgericht Hamburg AZ.: (50) 8/72, w: H. Grabitz, Justizbehörde Hamburg (Hg.), Täter und Gehilfen des Endlösungswahns. Hamburger Verfahren wegen NS-Gewaltverbrechen 1946-1996, Hamburg 1999, 215-241.

[21] Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów…, s. 7.

Społeczności

Newsletter

polski

english