Kolekcja, którą Muzeum przekazał Marek Trybulski, właściciel Krakowskiego Salonu Numizmatycznego, obejmuje listy, karty pocztowe i widokówki kierowane do Jana Nowaka przede wszystkim przez jego matkę w okresie od 18 lutego 1942 r. do 6 kwietnia 1944 r., gdy był więźniem KL Lublin. Wśród dokumentów zachowały się również potwierdzenia odbioru paczek. Zachowana korespondencja jest wyjątkowym świadectwem codzienności obozowej, troski najbliższych oraz prób podtrzymywania kontaktu mimo wojennych realiów i obozowej cenzury.
Wyjątkowa kolekcja dokumentów trafiła do zbiorów Muzeum

Nasze zbiory wzbogaciły się o ponad 80 listów, kart pocztowych i widokówek, które dr Jan Nowak otrzymywał od swoich najbliższych podczas osadzenia w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym na Majdanku. Korespondencja dokumentuje zarówno losy więźnia, jak i siłę rodzinnych więzi w czasie okupacji.
- Jest to bardzo obszerna kolekcja. Pozwala stworzyć chronologiczną narrację dotyczącą pobytu Jana Nowaka w obozie na Majdanku. Pokazują dużo emocji, troskę o najbliższych, duże wsparcie rodziny. Kolekcja jest poruszającym świadectwem odwagi, solidarności i człowieczeństwa, które przetrwały nawet w realiach niemieckiego systemu obozów koncentracyjnych – mówi Anna Wójcik, kierowniczka Archiwum w Muzeum na Majdanku.

W jednym z przekazanych Muzeum listów mama Jana Nowaka opisuje róże, którymi był ubrany ołtarz w trakcie mszy zamówionej w jego intencji. Kawałek płatka zachował się do dziś i jest załączony do korespondencji.

- Pamiątki trafiły do mnie w sposób przypadkowy. Pani, która przyszła do mnie, żeby sprzedać zbiór monet, powiedziała, że ma też list obozowy. Okazało się, że posiadała około 90 dokumentów Jana Nowaka. Stan ich zachowania jest doskonały. Podejrzewam, że sam Jan Nowak przechowywał je w idealnych warunkach. Wydaje mi się, że były to dla niego relikwie – tłumaczy Marek Trybulski.

Jan Nowak (1908–1990) został aresztowany przez Niemców w maju 1941 r. w Krakowie. Po pobycie w więzieniu Montelupich trafił do KL Auschwitz, skąd w lutym 1942 r. został przeniesiony do Majdanka. Wraz z innymi lekarzami organizował tu szpital obozowy. Pomimo dramatycznych warunków, niedoboru leków i środków opatrunkowych dr Nowak z oddaniem leczył współwięźniów, chroniąc wielu z nich przed selekcjami i śmiercią. Korzystając z możliwości otrzymywania paczek od rodziny, dzielił się ich zawartością z chorymi oraz zdobywał leki do obozowej apteki.
Jego postawę wspominał więzień Stanisław Ruciński: „Obecnie kryzys minął. Opiekę miałem doskonałą. Pan doktor robił spustoszenie w aptece. Chodził od bloku do bloku i ściągał najlepsze specyfiki i to jeszcze nie wszystko. Bywało, że obiadu nie jadł, przynosił mi do łóżka, argumentując brakiem apetytu lub tym, że nie jest głodny. Z paczek swoich wybierał, co najlepsze”.
Po ewakuacji Majdanka w kwietniu 1944 r. Jan Nowak został przewieziony do KL Gross-Rosen, a następnie do Leitmeritz, filii KL Flossenbürg, gdzie doczekał wyzwolenia. Po wojnie pracował jako lekarz w Warszawie.

Wyjątkowa kolekcja dokumentów trafiła do zbiorów Muzeum 
Wyjątkowa kolekcja dokumentów trafiła do zbiorów Muzeum 
Wyjątkowa kolekcja dokumentów trafiła do zbiorów Muzeum 
Wyjątkowa kolekcja dokumentów trafiła do zbiorów Muzeum 
Wyjątkowa kolekcja dokumentów trafiła do zbiorów Muzeum 
Wyjątkowa kolekcja dokumentów trafiła do zbiorów Muzeum 
Wyjątkowa kolekcja dokumentów trafiła do zbiorów Muzeum 
Wyjątkowa kolekcja dokumentów trafiła do zbiorów Muzeum 
Wyjątkowa kolekcja dokumentów trafiła do zbiorów Muzeum