Procesy sprawców

Starszy mężczyzna w niemieckim mundurze stoi wśród innych mężczyzn. Ma założone ręce na biodra i mówi
Pierwsze procesy funkcjonariuszy Majdanka zostały przeprowadzone jeszcze w czasie funkcjonowania obozu. Sądy SS i policji różnych instancji prowadziły sprawy karne wielu członków załogi KL Lublin, w tym byłych jego komendantów – Karla Ottona Kocha i Hermanna Florstedta. Udowodniono im liczne nadużycia finansowe kosztem skarbu Rzeszy, głównie zabór mienia odebranego więźniom, za co zostali skazani na karę śmierci.

Pierwszy proces majdankowski

Dopiero klęska III Rzeszy otwierała drogę do rozliczenia karnego masowych zbrodni popełnionych w obozie koncentracyjnym na Majdanku. Polski wymiar sprawiedliwości po raz pierwszy zmierzył się z tym problemem na kilka miesięcy przed ostatecznym końcem nazistowskich Niemiec. Obradujący w Lublinie sąd uznał 2 grudnia 1944 r. esesmanów Wilhelma Gerstenmeiera, Theodora Schöllena, Antona Ternesa i Hermanna Vogla oraz niemieckiego kapo Heinza Stalpa za zbrodniarzy i skazał ich na śmierć przez powieszenie. Wyrok wykonano 3 grudnia w pobliżu krematorium byłego obozu koncentracyjnego, na oczach licznie zebranych widzów. Ostatni z podsądnych, okrutny kapo Edmund Pohlmann, popełnił samobójstwo 29 listopada 1944 r.

Przy stole siedzi czterech mężczyzn. Trzymają w dłoniach długopisy i pochylają się nad kartkami papieru. Za nimi rząd umundurowanych mężczyzn z bronią w rękach
Skazani w procesie majdankowskim piszą prośbę o ułaskawienie

Postępowania sądowe w latach 1946–1948

Podobne procesy przed polskimi sądami miały miejsce w latach 1946–1948. Wśród osądzonych wtedy 95 członków załogi Majdanka znalazła się Elsa Ehrich, którą skazano na karę śmierci. Wyrok wykonano 26 października 1948 r. Równolegle toczyły się postępowania w sprawie zbrodni popełnionych w innych obozach koncentracyjnych. Niejednokrotnie za swoje czyny odpowiadali w nich funkcjonariusze SS, którzy zapisali się również w historii Majdanka. Ericha Mußfelda, który w KL Lublin odpowiadał za krematoria, oraz ostatniego komendanta obozu Liebehenschela Najwyższy Trybunał Narodowy w pierwszym procesie oświęcimskim skazał na śmierć, a Karla Seuferta oraz nadzorczynie Luise Danz, Hildegard Lächert i Alice Orlowsky na wieloletnie więzienie.

Proces w Düsseldorfie

Najdłuższy proces 17 członków załogi odbył się przed sądem w Düsseldorfie. Trwał od 26 listopada 1975 r. do 30 czerwca 1981 r. Cztery osoby ze względu na stan zdrowia lub śmierć zostały wycofane z procesu, pięć osób uniewinniono. Ośmiu funkcjonariuszy oskarżonych o morderstwo lub współudział w morderstwie sąd uznał za winnych: jedna osoba została skazana na dożywotnią karę pozbawienia wolności, siedmiu pozostałym przyznano kary więzienia od trzech do dwunastu lat. Wyrok ten spotkał się z falą krytyki ze strony prokuratorów, polityków i opinii publicznej.

Grupa ludzi idzie ulicą, trzymając transparent z napisem w języku niemieckim
Manifestacja podczas procesu w Düsseldorfie. W środku Danuta Brzosko-Mędryk – była więźniarka Majdanka

Proces Höckera

Ostatni wyrok skazujący za zbrodnie w KL Lublin zapadł w sprawie Karla-Friedricha Höckera, w latach 1943-1944 adiutanta komendantów Florstedta i Weißa. Sąd Krajowy w Bielefeld wymierzył mu 3 maja 1989 r. karę 4 lat pozbawienia wolności za współudział w gazowaniu więźniów żydowskich.