Dopiero klęska III Rzeszy otwierała drogę do rozliczenia karnego masowych zbrodni popełnionych w obozie koncentracyjnym na Majdanku. Polski wymiar sprawiedliwości po raz pierwszy zmierzył się z tym problemem na kilka miesięcy przed ostatecznym końcem nazistowskich Niemiec. Obradujący w Lublinie sąd uznał 2 grudnia 1944 r. esesmanów Wilhelma Gerstenmeiera, Theodora Schöllena, Antona Ternesa i Hermanna Vogla oraz niemieckiego kapo Heinza Stalpa za zbrodniarzy i skazał ich na śmierć przez powieszenie. Wyrok wykonano 3 grudnia w pobliżu krematorium byłego obozu koncentracyjnego, na oczach licznie zebranych widzów. Ostatni z podsądnych, okrutny kapo Edmund Pohlmann, popełnił samobójstwo 29 listopada 1944 r.
Pierwszy proces majdankowski


