Eksterminacja

Wnętrze budynku przypominającego bunkier z metalowymi drzwiami, na ścianach duże niebieskie plamy
Konzentrationslager Lublin był miejscem planowego i masowego zadawania śmierci. W ciągu 34 miesięcy swojej działalności pochłonął niemal 80 tys. ludzkich istnień, w tym 60 tys. Żydów. Więźniowie umierali w następstwie katastrofalnych warunków bytowych, wyniszczającej pracy i z braku elementarnej opieki medycznej. Mordowano ich również bezpośrednio: topiono, wieszano, bito na śmierć, podawano zastrzyki z trucizną. Około połowę wszystkich ofiar stanowią zgładzeni w zorganizowanych akcjach eksterminacyjnych: rozstrzelani i duszeni z wykorzystaniem trujących gazów.

Rozstrzeliwania

Rozstrzeliwania praktykowano od pierwszych do ostatnich dni istnienia KL Lublin. Egzekucje przeprowadzano w pobliskim lesie krępieckim lub na tyłach obozu, a mniejsze – w budynku krematorium. Największą egzekucję na Majdanku, jednocześnie największą w dziejach wszystkich obozów koncentracyjnych, przeprowadzono 3 listopada 1943 r. w ramach operacji „Erntefest”, kiedy to w rowach egzekucyjnych za V polem więźniarskim rozstrzelano 18 tys. Żydów. Ten najtragiczniejszy dzień w historii obozu zapamiętano jako „krwawą środę”. Mordowano za drutami również więźniów przywożonych tzw. transportami śmierci, najczęściej Polaków z więzienia na Zamku w Lublinie.

Rów ziemny, na jego dnie metalowe pokrzywione podwozia samochodowe
Rowy egzekucyjne, w których rozstrzelano 18 tys. Żydów - ofiar akcji "Erntefest"

Komory gazowe

Czarno-białe zdjęcie, betonowa prostokątna zabudowa, dwie pary drzwi, wiata
Budynek mieszczący komory gazowe, 1944 r.

KL Lublin pełnił również funkcję ośrodka natychmiastowej zagłady. Żydów uznanych w trakcie tzw. selekcji wstępnych za niezdolnych do pracy nie włączano do stanu obozowego, tylko od razu uśmiercano cyklonem B lub tlenkiem węgla w specjalnie wybudowanych i uruchomionych jesienią 1942 r. komorach gazowych. Tak samo mordowano więźniów figurujących w kartotekach obozowych (najczęściej Żydów), którzy wyniszczeni pracą i warunkami bytowymi nie byli już przydatni jako siła robocza.

Gamle

Podobny los czekał więźniów w ostatnim stadium wycieńczenia organizmu i bez szans na ozdrowienie w warunkach obozowych, których na Majdanku nazywano gamlami. Z punktu widzenia władz KL Lublin byli zbędni, dlatego zamykano ich w specjalnych barakach, tzw. gammelblokach. Tam pozbawieni pożywienia i wszelkiej pomocy lekarskiej umierali powolną śmiercią. Jeśli agonia tych ludzi się przeciągała, mordowano ich w komorach gazowych.

Pozbywanie się ciał ofiar

W pierwszej fazie istnienia Majdanka zwłoki ofiar grzebano w masowych grobach na tyłach obozu i w lesie krępieckim. Od połowy 1942 do początku 1943 r. palono je w krematorium na I międzypolu, od późnej jesieni 1943 r. w nowym krematorium za V polem więźniarskim, a w międzyczasie również na stosach spaleniskowych.

Po lewej stronie ceglany komin. Na środku ceglane piece z metalowymi drzwiczkami. Przed nimi stos cylindrycznych urn.
Piece ze spalonego przez Niemców krematorium. Przed nimi urny na prochy, 1944 r.

Masowa mogiła

Prochy ofiar bezczeszczono. Mieszano je z ziemią i odpadami, po czym wykorzystywano jako nawóz. Po likwidacji obozu znaleziono na terenie 1300 m³ kompostu zawierającego ludzkie szczątki. Wydobyto je z pieczołowitością oraz szacunkiem należnym ludzkim pozostałościom i złożono we wspólnej mogile, którą chroni masywna konstrukcja Mauzoleum.

Pomnik Mauzoleum, na pierwszym planie schody.
Pomnik Mauzoleum