Proces przyjęcia do obozu rozpoczynał się od rejestracji polegającej na wprowadzeniu danych osobowych nowych ofiar do kartotek obozowych. W zamian więźniowie otrzymywali odpowiednie oznaczenia oraz numery, które odtąd zastępowały ich imiona i nazwiska. Musieli oni nosić je wytłoczone na blaszkach przytroczonych do szyi lub przegubu ręki oraz naniesione na pasek białego lub w przypadku zakładników czerwonego płótna naszytego na odzież więźniarską. Pod numerem umieszczano oznaczenia określające oficjalny powód osadzenia w obozie:
- trójkąt czerwony – więźniowie polityczni, osoby podejrzane o działalność „wrogą Rzeszy”, członkowie ruchu oporu,
- trójkąt zielony – „zawodowi” przestępcy,
- trójkąt fioletowy – Badacze Pisma Świętego (Świadkowie Jehowy), którzy byli systemowo prześladowani przez Trzecią Rzeszę,
- trójkąt granatowy – obywatele Niemiec, którzy opuścili kraj (nierzadko pod przymusem) po dojściu Hitlera do władzy w 1933 r., ale powrócili w okresie późniejszym, przez co podejrzewani byli o szpiegostwo,
- trójkąt różowy – homoseksualiści, których wysyłano do obozu za łamanie paragrafu 175 niemieckiego kodeksu karnego, zakazującego relacji seksualnych pomiędzy mężczyznami,
- trójkąt czarny – tzw. aspołeczni – m.in. bezdomni, włóczędzy, prostytutki, narkomani, ale też Romowie i Sinti,
W środku trójkąta znajdowała się zazwyczaj nadrukowana litera określająca narodowość więźnia zgodnie z pisownią niemiecką. Jej brak oznaczał obywatela III Rzeszy. System przewidywał także oznaczenia dla Żydów – do trójkąta danej kategorii dodawano drugi, w kolorze żółtym, które razem tworzyły gwiazdę Dawida. Istniały też oznaczenia specjalne, jak np. Fluchtpunkt, czyli czerwone kółko na białym tle, którym naznaczano więźniów podejrzewanych o ucieczkę. Natomiast sowieckim jeńcom wojennym malowano na ubraniu duże litery „SU”.


