Stefania Perzanowska

Pani Doktor z Majdanka

Czarno-biały portret lekarki mierzącej ciśnienie pacjentowi , kobieta w starszym wieku ubrana w lekarski kitel, na szyi stetoskop, obok ręka pacjenta i ciśnieniomierz.
Wystawa poświęcona Stefanii Perzanowskiej – polskiej lekarce, która w obozie żeńskim na Majdanku zorganizowała i do kwietnia 1944 r. prowadziła szpital dla współwięźniarek.

Najważniejsze informacje

Wystawa czasowaArchiwalne
  • Termin wystawy:10.01.2022 - 31.12.2022
  • Miejsce:Państwowe Muzeum na Majdanku
  • Tłumaczenie:Krystian Kamiński
  • Scenariusz:Marta Grudzińska
  • Wersja językowa:polska, angielska
  • Opracowanie plastyczne:Ewelina Kruszewska
  • Redakcja stylistyczna i korekta tekstów:Dorota Niedziałkowska

Stworzyła szpital

„A kto to pani doktor Perzanowska? A właśnie kobieta, fenomenalny lekarz… To jest nie do wyobrażenia: kiedy nas przywieźli w styczniu 1943 r. V pole Majdanka było zwyczajnie zamarznięte, skute lodem. Nie było wody, bo studnia była zamarznięta, były puste baraki, jakieś tam papierowe sienniki, które dopiero jakimiś wiórami papierowymi były napychane… […] Na tym pustym polu, bez tej wody, z niczego, pani doktor stworzyła rewir, stworzyła szpital – prawdziwy szpital: z łóżkami, z pielęgniarkami, ze szkołą pielęgniarek, którą prowadziła Wanda Ossowska” – wspominała Krystyna Tarasiewicz

Czarno białe zdjęcie, teren obozu koncentracyjnego, na środku droga, po prawej stronie rząd drewnianych baraków po lewej kilkadziesiąt osób.
Baraki V pola więźniarskiego, w którym od października 1942 r. funkcjonował obóz kobiecy. Fotografię wykonano latem 1944 r. po opuszczeniu Majdanka przez niemiecki garnizon.

Ratowała innych

Dr Perzanowska mimo braku leków, sprzętu medycznego i warunków do leczenia nie tylko usiłowała pomagać pacjentkom, ale także ukrywała na rewirze skrajnie wyczerpane lub skazane na śmierć kobiety. Podczas ewakuacji obozu razem z personelem szpitala i chorymi została deportowana do Auschwitz. Perzanowska była także więźniarką obozu w Ravensbrück i jego filii w Neustadt-Glewe. We wszystkich tych miejscach niosła pomoc chorym.

Portret w sepii, młoda kobieta i mężczyzna ubrani w mundur żołnierski.
Stefania z jej pierwszym mężem Waldemarem Jerzym Szwarcbartem
Zdjęcie przedstawiające używane w obozie przyrządy medyczne, stetoskop, buteleczki na leki, strzykawki
Przyrządy medyczne wykorzystywane w obozowym szpitalu.

Dokonywała cudów

Swoją postawą budziła powszechny szacunek wśród współwięźniarek i pracownic rewiru. Inna więźniarka, Jadwiga Lipska-Węgrzecka mówiła o niej: „Doktor Perzanowska dokonywała cudów, bo starała się, i to jej się udało, prowadzić ten nasz rewir, w tych obozowych warunkach, prawie jak szpital wolnościowy, to znaczy zachowując wszelkie prawidła, przepisy obowiązujące w szpitalach. No, z tym że bieda polegała przede wszystkim na tym, że nie było leków”.

Trzy prostokątne metalowe pudełka po lekach: ASPIRIN BAYER, dwie kolorowe szklane fiolki, dwa metalowe podłużne przedmioty.
Ampułki i opakowania po lekach wykorzystywanych przez więźniów-lekarzy na Majdanku.

Spisała wspomnienia

Na planszach zaprezentowano biogram Perzanowskiej bogato ilustrowany jej rodzinnymi fotografiami. Perzanowska jest ponadto autorką wspomnień z KL Lublin: Gdy myśli do Majdanka wracają. W gablotach znalazły się przyrządy medyczne i medykamenty z czasu funkcjonowania rewiru, oryginały dokumentów, w tym nielegalne listy. Umieszczono tam też maskotki, które lekarka wysyłała potajemnie z obozu swojej córce.

Pluszowa czarna maskotka z długimi uszami, oraz malutka przypominająca konia i mały słonik z kości słoniowej w tle ręcznie pisane listy
Grypsy oraz maskotki, które Stefania Perzanowska wysyłała z obozu do córki Zofii
Na zdjęciu trzy egzemplarze książki Stefanii Perzanowskiej pt. Gdy myśli do Majdanka wracają

Najnowsze wydanie wspomnień Stefanii Perzanowskiej ukazało się w 2022 roku dzięki współpracy Muzeum na Majdanku oraz Prószyński i S-ka.

Dowiedz się więcej
Otwarta książka, czarno-miały portret starszej kobiety w sukience w kwiaty

Galeria zdjęć z wernisażu